Eksmisja małżonka w wyroku rozwodowym.

Mało kto wie, że jednym z fakultatywnych elementów wyroku rozwodowego jest możliwość orzeczenia przez Sąd orzekający w sprawie o rozwód, eksmisji jednego z małżonków ze wspólnie zajmowanego przez strony mieszkania. Stanowi o tym art. 58 § 2 zdanie drugie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym „W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.” Fakultatywność rozstrzygnięcia oznacza, że Sąd może ale nie musi uwzględnić żądania strony, a z pewnością nie zrobi tego orzekając z urzędu. Zawsze rozstrzygnięcie Sądu musi być poprzedzone złożeniem odpowiedniego wniosku przez stronę domagającą się eksmisji małżonka.

W jaki sposób domagać się eksmisji małżonka?

Muszą zaistnieć ściśle określone przesłanki, od których uzależniona jest możliwość żądania eksmisji. Po pierwsze, musi zaistnieć wypadek wyjątkowy polegający na rażąco nagannym zachowaniu małżonka, którego eksmisji się domagamy, a po drugie zachowanie tego małżonka musi obiektywnie uniemożliwiać wspólne zamieszkiwanie stron. Wniosek o eksmisję może zostać złożony zarówno w pozwie, który wszczyna postępowanie w sprawie rozwód lub odrębnie, na dalszym etapie postępowania. W każdym wypadku jednakże, wniosek o eksmisję podlega opłacie sądowej w wysokości 200 zł, która to opłata jest niezależna w odniesieniu do opłaty sądowej od pozwu rozwodowego.

Przesłanki orzeczenia eksmisji małżonka.

Co się tyczy obligatoryjnych przesłanek, od których zależy w ogóle możliwość orzeczenia eksmisji małżonka ze wspólnego mieszkania, to przede wszystkim zachowanie małżonka musi być rażąco naganne. Rażąco nagannym zachowaniem z pewnością będzie stosowanie przemocy wobec drugiego małżonka czy też alkoholizm, uniemożliwiający wspólne zamieszkiwanie. Zachowanie małżonka powinno mieć charakter uporczywy i ciągły. Jednorazowy „wybryk” nie będzie stanowił podstawy do orzeczenia o eksmisji. Konieczność restryktywnej wykładni przepisu art. 58 § 2 zdanie drugie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego powoduje, iż może on mieć zastosowanie wyłącznie wówczas, gdy jeden z małżonków nie tylko postępuje w sposób rażąco naganny wobec drugiego korzystającego ze wspólnego lokalu mieszkalnego ale to zachowanie, zasługujące na jednoznacznie negatywną, obiektywnie ocenę, wywołuje ściśle określony skutek. Skutek ten to zupełne wykluczenie możliwości wykorzystywania mieszkania zgodnego z jego przeznaczeniem, przez współmałżonka. Pomiędzy wykluczeniem tej możliwości po jego stronie, a sposobem zachowania potencjalnie eksmitowanego musi istnieć adekwatny związek przyczynowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 października 2019 r.I ACa 1209/18). Zawsze zatem trzeba będzie wykazać przed Sądem, poprzez złożenie odpowiednich wniosków dowodowych, rażąco naganne zachowanie drugiej strony oraz związek przyczynowy między tym zachowaniem a brakiem możliwości wspólnego zamieszkiwania.

Należy pamiętać, że zastosowanie procedury eksmisji  jest niemożliwe wówczas gdy lokal mieszkalny stanowi majątek osobisty małżonka, który miałby być eksmitowany. Możliwe jest natomiast wtedy, gdy jest to mieszkanie zajmowane przez małżonków na podstawie umowy najmu lub użyczenia, mieszkanie spółdzielcze przysługujące obojgu małżonkom jak i gdy małżonkowie są współwłaścicielami mieszkania.

Skutki orzeczenia eksmisji małżonka.

Prawomocne orzeczenie eksmisji jednego z małżonków powoduje utratę przez niego przysługującego mu dotychczas prawa zamieszkiwania i zachowanie prawa do dalszego zamieszkiwania tylko przez drugiego małżonka. Zwrócenia wymaga również uwagi na fakt, że domaganie się eksmisji przez jednego z małżonków nie będzie zastępowało postanowienia w przedmiocie podziału majątku wspólnego.

Eksmisja na podstawie innych przepisów.

Poza możliwością orzeczenia eksmisji w wyroku rozwodowym, przysługuje nam taka możliwość również na podstawie:

  • art. 13 ust 2 ustawy o ochronie praw lokatorów, zgodnie z którym współlokator może wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub innego współlokatora tego samego lokalu, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Możliwość orzekania na podstawie przytoczonego przepisu jest możliwa przy tym jedynie wówczas, gdy małżonkowie są lokatorami, nie dotyczy sytuacji, gdy są współwłaścicielami mieszkania lub gdy właścicielem mieszkania jest jedno z nich.
  • art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który stanowi że jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie, swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. W tym przypadku postanowienie zapada po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna zostać przeprowadzona w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku.
  • Po przeprowadzeniu postępowania w sprawie o podział majątku wspólnego, jeżeli prawo do lokalu wchodzi do majątku wspólnego, na żądanie małżonka, któremu sąd przyznaje prawo do lokalu mieszkalnego, sąd orzeka eksmisję drugiego małżonka. W tej sytuacji nie jest konieczne wykazywanie uciążliwości wspólnego zamieszkiwania.

Jak widzimy, istnieje kilka możliwości żądania eksmisji drugiego małżonka. Z pewnością należy rozważyć skorzystanie z jednej z możliwych opcji, w szczególności wówczas gdy nie potrafimy porozumieć się z drugim małżonkiem oraz jeżeli swoim zachowaniem czyni wspólne zamieszkiwanie uciążliwe, a na pewno wówczas gdy stanowi on zagrożenie dla naszego życia lub zdrowia.

Zapraszam na spotkanie z do kancelarii w celu ustalenia, które rozwiązanie jest najbardziej odpowiednie w Państwa sytuacji. Adwokat określi w szczególności, czy dysponujemy odpowiednim materiałem dowodowym, który mógłby stanowić uzasadnienie dla orzeczenia eksmisji ze wspólnie zajmowanego mieszkania lub też jakie kroki prawne powinniśmy podjąć aby nasze żądanie zostało uwzględnione.

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka Tarnowskie Góry.

Odpowiedzialność „fachowców” za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy.

W końcu zdecydowaliśmy się na odnowienie kuchni. Znaleźliśmy ekipę, która ma przeprowadzić remont szybko i za rozsądną cenę. Sukcesem jest, jeżeli faktycznie wybrane przez nas osoby są rzetelne i słowne, a wykonana przez nich praca jest bez zarzutu. Jednakże bardzo często fachowcy, których zaliczyłabym do dość specyficznej grupy społecznej, rządzą się swoimi prawami i sprawny remont okazuje się być w praktyce jedynie wytworem naszej wyobraźni…

U fachowca czas płynie jakby inaczej… Remont miał trwać miesiąc, z miesiąca zrobiły się dwa, później trzy, a końca nie widać… Czy znamy takie sytuacje, że fachowiec zamiast na ósmą raną, przychodzi o dwunastej, albo na kilka dni znika z przyczyn nam niewiadomych? Zaniepokojeni stanem robót, mamy prawo żądać informacji, czy aby na pewno remont skończy się w zaplanowanym terminie. Co słyszymy? „Proszę Pani/Pana… wszystko jest w najlepszym porządku, skończymy remoncik do dwóch tygodni, no najpóźniej do trzech”. Oczywiście końca prac za trzy tygodnie nadal nie widać…Zaliczka dawno wpłacona, Pan który miał nam pomalować ściany nawet nie otworzył puszki z farbą, a mówi że jeszcze potrzebuje dodatkowej kwoty na materiały.  Robota stoi, jak nie leży i nie chce za nic pójść do przodu. I z takiego małego remontu, nierzadko robi się prawdziwy sajgon i wielki stres, bo święta coraz bliżej, rodzina ma przyjechać, ściany nie pomalowane, drzwi nie wstawione, a meble zdekompletowane.

Co możemy zrobić aby wyjść zwycięsko z tej nierównej walki?

Umowa z fachowcem.

Przede wszystkim wybierając ekipę do przeprowadzenia remontu, powinniśmy zawsze spisać umowę. Będzie ona stanowiła podstawę do naszych ewentualnych rozmów z fachowcami. Umowa powinna precyzyjnie określać zakres prac, jakie ma wykonać zleceniobiorca oraz terminy ich realizacji. Ponadto powinno zostać w umowie określone wynagrodzenie, a jeżeli będzie ono płacone częściami, również warunki i terminy zapłaty wynagrodzenia. Często zakres zleconych robót jest dość obszerny, dlatego warto w takiej sytuacji podzielić je na etapy, które pozwolą na monitorowanie postępów prac. Jeżeli w trakcie realizacji umowy okaże się, że zlecamy wykonawcy prace dodatkowe, również powinny być one dokładnie opisane w aneksie do umowy. Umowa o remont mieszkania będzie miała charakter umowy o dzieło lub umowy o roboty budowlane, w zależności od rozmiarów i zakresu prowadzonych prac remontowych. W niniejszym artykule zajmuję się remontami „drobniejszymi”, podlegającymi przepisom umowy o dzieło.

Opóźnienie w wykonaniu remontu.

Jeżeli wybrany przez nas wykonawca spóźnia się z wykonaniem usługi i to w sposób tak znaczący, że za nic nie da się zakończyć remontu w terminie, przysługuje nam uprawnienie, bez wyznaczania dodatkowego terminu do odstąpienia od zawartej umowy, a pozostałe do wykonania prace możemy zlecić innej firmie. W takiej sytuacji przysługuje nam roszczenie odszkodowawcze od pierwotnego wykonawcy. Jeżeli sprawa zakończy się w sądzie, będziemy musieli udowodnić szkodę (straty), którą ponieśliśmy w związku z niewywiązaniem się z umowy przez wykonawcę oraz wykazać związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy niewykonaniem zobowiązania, a poniesioną szkodą. Odstąpienie od umowy powinno mieć formę pisemną, a jego skutkiem jest wygaśnięcie zobowiązania. Obie strony powinny zwrócić sobie to co nawzajem świadczyły.

Wadliwe wykonanie remontu.

Jeżeli w czasie trwania remontu okaże się, że usługa jest wykonywana wadliwie lub w sposób sprzeczny z zawartą umową, ponieważ przykładowo, ściany są malowane na nie ten kolor co trzeba albo panele  krzywo układane, powinniśmy wezwać  wykonawcę do zmiany sposobu wykonania prac i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni, tzn. realny termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu przysługuje nam uprawnienie do odstąpienia od umowy albo powierzenia poprawienia lub dalszego wykonania remontu innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo pierwotnego wykonawcy. Jeżeli sami natomiast dostarczyliśmy materiał, możemy w razie odstąpienia od umowy lub powierzenia wykonania dzieła innej osobie, żądać od wykonawcy zwrotu materiału i wydania rozpoczętego dzieła (w tym przypadku efektu prowadzonego remontu). Wezwanie dla wykonawcy powinno mieć formę pisemną.

Podobna sytuacja ma miejsce, jeżeli stwierdzimy wady w już wykonanym dziele. Wówczas powinniśmy, również zachowując formę pisemną, wezwać wykonawcę do ich usunięcia w wyznaczonym terminie.

Jeżeli wady nie będzie się dało usunąć, możemy złożyć oświadczenie o obniżeniu wynagrodzenia lub odstąpić od umowy, przy czym uprawnienie do odstąpienia od umowy będzie nam przysługiwało jedynie wówczas gdy stwierdzona wada jest istotna. Zaznaczenia wymaga, że ustawodawca nie określił czym jest wada istotna rzeczy, jednakże przyjmuje się że jest to wada, która albo uniemożliwia, bądź znacząco utrudnia korzystanie z rzeczy w sposób zgodny z jej przeznaczeniem.

Termin do zgłoszenia reklamacji.

Należy pamiętać, że mamy uprawnienie do reklamacji ujawnionych wad w terminie dwóch lat od dnia oddania dzieła. Również w przypadku gdy dzieło nie zostało oddane w ustalonym terminie, roszczenia z zawartej umowy przedawniają się z upływem dwuletniego terminu, liczonego od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane.

Masz problem z fachowcem? Nie wiesz co zrobić? Zapytaj Adwokata, który również niejednokrotnie toczył bój z fachowcami…

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka w Tarnowskich Górach.

Jak sporządzić dobrą umowę w firmie?

Umowa zlecenia, umowa o pracę, umowa najmu, umowa o świadczenie usług…

Ilość umów, które musi sporządzić lub podpisać przedsiębiorca w czasie swojej codziennej praktyki może przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. W jaki sposób zatem sporządzić dobrą umowę?

Czym jest dobra umowa?

Według mnie, dobra umowa to taka, która przed wszystkim jest zindywidualizowana, uwzględnia nasze konkretne potrzeby, istotne w chwili podpisywania umowy i jest dostosowana do aktualnej sytuacji gospodarczej i prawnej.

Dobra umowa będzie przede wszystkim w sposób należyty zabezpieczała nasze interesy jako strony tej umowy i zapewniała nam ochronę prawną w przypadku niewywiązania lub nienależytego wywiązania się ze zobowiązań umownych przez drugą stronę. Inaczej rzecz ujmując, dobra umowa to taka, która zawiera wszystkie istotne elementy pozwalające na skuteczne dochodzenie naszych roszczeń na drodze sądowej.

Wreszcie, dobra umowa to taka, dzięki której będziemy mieli pewność, że w sytuacji wystąpienia zdarzeń nadzwyczajnych (takich jak pandemia) realizacja naszych zobowiązań umownych zostanie zawieszona na czas trwania takiego zdarzenia i nie będziemy z tego tytułu ponosili negatywnych konsekwencji.

Co powinna zawierać dobra umowa?

Jak już wspomniałam, powinna ona być zindywidualizowana, a zatem jej poszczególne postanowienia powinny uwzględniać konkretne potrzeby konkretnego przedsiębiorcy. Istnieje jednak kilka elementów, które są niezbędne i które powinny znaleźć się w każdej umowie.

  1. Data i miejsce zawarcia umowy – data zawarcia umowy stanowi element, który pozwoli na ustalenie od kiedy umowa zaczyna obowiązywać oraz jaki stan prawny obowiązywał w chwili zawarcia umowy. Data zawarcia umowy jest istotna również z tego względu, że pozwala na określenie terminów przedawnienia roszczeń wynikających z umowy. Miejsce zawarcia umowy pozwoli natomiast na ustalenie jakiemu prawu podlega podpisany dokument oraz może stanowić podstawę dla określenia sądu właściwego dla rozstrzygnięcia ewentualnych sporów, wynikających z realizacji umowy.
  2. Strony umowy – strony umowy powinny być w sposób precyzyjny oznaczone. W przypadku przedsiębiorców, powinny zostać w dokumencie wymienione ich dane identyfikacyjne, takie jak imię i nazwisko, numer dowodu osobistego, numer PESEL, NIP i REGON, w przypadku spółki – jej pełna nazwa oraz numer KRS, adres, osoba występującą w imieniu i na rzecz przedsiębiorstwa, a w przypadku gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika również jego dane.
  3. Treść umowy – w tym punkcie należy zawrzeć wszystkie istotne postanowienia umowne, w tym określające przedmiot umowy, zobowiązania stron oraz ich uprawnienia. W treści umowy powinniśmy określić m.in. świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, termin realizacji zobowiązań, czas obowiązywania umowy, zapisy dotyczące odpowiedzialności stron za realizację zobowiązań, postanowienia dotyczące możliwości wcześniejszego wypowiedzenia lub rozwiązania umowy, kar umownych, właściwości sądu w przypadku sporu, jak również klauzule poufności, siły wyższej, zakazu konkurencji, i inne istotne dla danego stosunku zobowiązaniowego.
  4. Podpis – oczywisty ale niezwykle istotny element każdej umowy zawieranej w formie pisemnej, stanowiący dowód jej zawarcia.

Cechy dobrej umowy.

Czym powinna cechować się dobra umowa? Powinna być przede wszystkim precyzyjna, czyli w sposób dokładny opisywać wzajemne zobowiązania i uprawnienia stron, określać dokładnie co jest przedmiotem zawieranej umowy oraz w jaki sposób będzie weryfikowana poprawność wykonania zobowiązań umownych.

Dobra umowa nie powinna dawać możliwości szerokiej interpretacji jej zapisów, co oznacza, że powinna być jednoznaczna.

I co najważniejsze, umowa powinna być zgodna z prawem. W zakresie tego punktu pomoc adwokata przy sporządzeniu umowy może być kluczowa, albowiem pozwoli na uniknięcie sytuacji, w której niezgodne z przepisami obowiązującego prawa zapisy, okazałyby się być nieważne.

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka Tarnowskie Góry

Obowiązek alimentacyjny między małżonkami po orzeczeniu rozwodu.

Postanowione. Rozwodzimy się. Nie ma wątpliwości, że rozwód inicjuje nowy początek. Nową rzeczywistość. Często jednak również nową sytuacją finansową.

Wszystko jest dobrze, jeżeli po rozwodzie mamy możliwość samodzielnego utrzymania się. Co jednakże w sytuacji, gdy rozwód pociąga za sobą znaczne pogorszenie naszej sytuacji majątkowej lub co gorsza, nie starcza nam na zaspokojenie naszych usprawiedliwionych potrzeb?

Zawsze pozostaje możliwość ubiegania się o alimenty od drugiego małżonka. Kiedy jest to możliwe? Jak długo? I co najważniejsze, jakie warunki muszą zostać spełnione aby Sąd uwzględnił nasze żądanie? O tym kilka słów w niniejszym artykule.

Małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka na wypadek orzeczenia rozwodu, jak również na wypadek orzeczenia separacji. Wniosek o zasądzenie alimentów może zostać zgłoszony już na etapie postępowania sądowego w sprawie o rozwód. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że „Obowiązek świadczeń alimentacyjnych między małżonkami po rozwodzie stanowi kontynuację obowiązku wzajemnej pomocy powstałego przez zawarcie związku małżeńskiego”(uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86).

Kiedy możemy żądać alimentów od drugiego małżonka i w jaki sposób Sąd będzie oceniał czy alimenty nam przysługują, jest uzależnione od tego czyją winę w rozkładzie pożycia małżeńskiego ustali Sąd.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy precyzuje:

Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego (art. 60 § 1 krio)

Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. (art. 60 § 2 krio)

Inaczej rzecz ujmując małżonek może domagać się alimentów, jeżeli:

  • Sąd nie orzekł rozwodu z jego wyłącznej winy,
  • Sąd orzekł rozwód z winy obu stron lub rozwód nastąpił bez orzekania o winie.

W przypadku gdy z żądaniem zasądzenia alimentów wystąpi małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego (a zatem gdy rozwód nastąpił z ustaleniem winy obu stron) musi on udowodnić że znajduje się w niedostatku oraz wykazać swoje usprawiedliwione potrzeby, uzasadniające ustalenie obowiązku alimentacyjnego od drugiego małżonka.

O niedostatku można mówić, gdy dochodzący alimentów nie posiada żadnych środków utrzymania, lecz również wówczas, gdy osoba ta nie może w pełni zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb. W orzeczeniu z dnia 19 maja 1975 r., III CRN 55/75 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że stan niedostatku zachodzi już wtedy, gdy uprawniony nie ma możliwości zarobkowych i majątkowych pozwalających na pełne zaspokojenie jego usprawiedliwionych potrzeb, a jeżeli uprawniony jest chory, to do potrzeb tych należą też wydatki na lekarstwa.

Jeżeli natomiast, z żądaniem zasądzenia alimentów wystąpi małżonek niewinny (gdy rozwód nastąpił bez orzekania o winie, lub winnym rozkładu pożycia został uznany drugi z małżonków), nie musi on udowadniać, że znajduje się w niedostatku, lecz jedynie istotne pogorszenie jego sytuacji majątkowej, jakie nastąpiło na skutek rozwodu.

Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni (art. 60 § 3 krio). Istotne jest, że Sąd orzeknie przedłużenie pięcioletniego terminu tylko wtedy, gdy wyjątkowe okoliczności, powstały przed upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu.

Możemy również mówić o tzw. rozszerzonym obowiązku alimentacyjnym, który będzie miał miejsce wówczas, gdy rozwód zostanie orzeczony z wyłącznej winy jednego małżonka lub z winy obojga małżonków. Zobowiązanie do alimentacji ma wówczas charakter bezterminowy. Jeżeli małżonek, od którego alimenty zostały zasądzone, chce ich uchylenia lub obniżenia, będzie musiał wystąpić z pozwem o obniżenie alimentów, wykazując że nastąpiła zmiana jego sytuacji finansowej lub sytuacji finansowej małżonka uprawnionego.

Internetowe zakupy w dobie epidemii.

Nie ulega wątpliwości, że w dobie koronawirusa zakupy przez internet zyskały na popularności i prawdopodobnie trend ten będzie się utrzymywał jeszcze przez długi czas. Strony internetowe kuszą nas rozmaitymi promocjami, co powoduje, że często decydujemy się na dokonanie zakupów. Warto wiedzieć jakie są nasze prawa jako konsumenta, w związku z zawieraną umową oraz co zrobić gdy zamówiony przez nas produkt nie spełnia naszych oczekiwań, jest inny niż wynika z pięknego zdjęcia umieszczonego na stronie producenta, lub po prostu stwierdziliśmy że zakup został dokonany przez nas zbyt pochopnie i tak naprawdę wcale nie potrzebujemy kolejnej prawy butów (nie dotyczy Pań 😉). O tym kilka słów w dzisiejszym wpisie.

Według definicji, zawartej w ustawie z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, umowa zawarta na odległość jest to umowa zawarta z konsumentem w ramach zorganizowanego systemu zawierania umów na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem jednego lub większej liczby środków porozumiewania się na odległość do chwili zawarcia umowy włącznie. Czyli innymi słowy umową zawartą na odległość będzie umowa zawarta za pośrednictwem strony internetowej, poczty elektronicznej, telefonu pomiędzy przedsiębiorcą a osobą fizyczną dokonującą zakupu, niezwiązaną bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Od dnia 1 stycznia 2021 r. przepisami ustawy o prawach konsumenta będą objęte również osoby fizyczne zawierające umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Oznacza to, że jeżeli prowadząc np. salon kosmetyczny, zakupimy od innego przedsiębiorcy ekspres do kawy, to do zawartej przez nas umowy będą miały zastosowanie przepisy ustawy o prawach konsumenta.

Przedsiębiorca, ma obowiązek poinformować nas, najpóźniej w chwili wyrażenia przez nas woli związania się umową na odległość m.in. o następujących kwestiach:

1)głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;

2) swoich danych identyfikujących (firma, organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, a także numer, pod którym został zarejestrowany);

3) adresie przedsiębiorstwa, adresie poczty elektronicznej oraz numerach telefonu lub faksu jeżeli są dostępne, pod którymi konsument może szybko i efektywnie kontaktować się z przedsiębiorcą;

4) adresie, pod którym konsument może składać reklamacje, jeżeli jest inny niż adres przedsiębiorstwa

5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia;

6) kosztach korzystania ze środka porozumiewania się na odległość w celu zawarcia umowy, w przypadku gdy są wyższe niż stosowane zwykle za korzystanie z tego środka porozumiewania się;

7) sposobie i terminie zapłaty;

8)sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę oraz stosowanej przez przedsiębiorcę procedurze rozpatrywania reklamacji;

9) sposobie i terminie wykonania prawa odstąpienia od umowy lub jego braku, jak również o okolicznościach, w których konsument traci prawo odstąpienia od umowy;

10) kosztach zwrotu rzeczy;

11) istnieniu i treści gwarancji i usług posprzedażnych oraz sposobie ich realizacji;

Obowiązek informacyjny powinien być wypełniony przez przedsiębiorcę w sposób rzetelny, a treść powyższych informacji powinna być sformułowany w sposób jasny i przystępny. Powinniśmy mieć prawo zapoznania się z nimi jeszcze przed zawarciem umowy. Najczęściej obowiązek informacyjny jest wypełniany przez przedsiębiorców, poprzez udostępnianie na stronie internetowej regulaminu sklepu.

Jeżeli przedsiębiorca kontaktuje się z nami przez telefon, proponując zawarcie umowy ma obowiązek na początku rozmowy poinformować nas o tym celu, a ponadto podać identyfikujące go dane oraz dane identyfikujące osobę, w imieniu której telefonuje. Powinien również potwierdzić treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku. Oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy jest skuteczne, jeżeli zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy.

Odstąpienie od umowy.

A co jeżeli chcemy odstąpić od umowy zawartej na odległość?Jest to możliwe, i to bez podawania jakiejkolwiek przyczyny, w terminie 14 dni, liczonych od dnia zawarcia umowy, lub od dnia objęcia rzeczy w posiadanie. Istotne jest, że jeżeli nie zostaliśmy poinformowani przez przedsiębiorcę o przysługującym nam prawie odstąpienia od umowy, prawo to wygasa dopiero po upływie 12 miesięcy.

Wystarczające dla skutecznego odstąpienia od umowy, jest złożenie odpowiedniego oświadczenia o odstąpieniu, co powinno nastąpić przed upływem terminu wyżej wskazanego. Jeżeli przedsiębiorca zapewnia możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy drogą elektroniczną, konsument może także odstąpić od umowy przy wykorzystaniu wzoru formularza odstąpienia od umowy lub przez złożenie oświadczenia na stronie internetowej przedsiębiorcy. W takim przypadku przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie przesłać nam potwierdzenie otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Odstąpienie od umowy powoduje, że umowę traktuje się jako niezawartą, a przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy, zwrócić wszystkie dokonane płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Przedsiębiorca dokonuje zwrotu płatności przy użyciu takiego samego sposobu zapłaty, jakiego użyliśmy, chyba że zgodziliśmy się na inny sposób zwrotu. Jeżeli przedsiębiorca nie zaproponował, że sam odbierze rzecz, może wstrzymać się ze zwrotem płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej. Pamiętajmy, że my również mamy obowiązek zwrócić rzecz przedsiębiorcy niezwłocznie, jednak nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpiliśmy od umowy, chyba że przedsiębiorca zaproponował, że sam odbierze rzecz. Do zachowania terminu wystarczy odesłanie rzeczy przed jego upływem. Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował konsumenta o konieczności poniesienia tych kosztów.

Uwaga na cesje wierzytelności.

Czy zdarzyło Ci się zaciągnąć kredyt lub pożyczkę, którą wciąż spłacasz lub którą już dawno spłaciłeś? Wzywają Cię do zapłaty firmy windykacyjne i fundusze sekurytyzacyjne, z którymi nigdy nic Cię nie łączyło? Możliwe, że Twoje zobowiązanie wobec banku lub innego podmiotu, z którym zawarłeś pierwotną umowę zostało sprzedane.           

Cesja, czyli inaczej przelew wierzytelności jest jedną z umów cywilnoprawnych, powszechnie występującą w obrocie gospodarczym, która coraz częściej jest wykorzystywana przez firmy zajmujące się masowym nabywaniem wierzytelności jak również przez fundusze sekurytyzacyjne, do zakupu długów, w szczególności od banków i instytucji kredytowych. Istotne jest, że stronami umowy są jedynie wierzyciel i nabywca, natomiast dłużnik najczęściej jest tylko zawiadamiany, w drodze listownej, o przelewie wierzytelności. Umowa cesji pomija dłużnika, ponieważ nie jest on stroną umowy, co powoduje, że dłużnik w zasadzie nie musi udzielać zgody na przelew wierzytelności chyba, że w umowie która jest źródłem jego zobowiązania (umowie pierwotnej) zawarto klauzulę, wymagającą tego rodzaju zgody.

W praktyce, często nie zdaje sobie sprawy z tego, że wierzyciel się zmienił. Problem zaczyna się w momencie, kiedy zostaje mu doręczony pozew o zapłatę, skierowany przez nabywcę wierzytelności, a jeżeli z jakiś powodów dłużnikowi nie zostanie on doręczony, w momencie wszczęcia przeciwko niemu postępowania egzekucyjnego z wniosku nowego wierzyciela. Obowiązujące przepisy nakładają na nabywcę wierzytelności obowiązek uzyskania tytułu wykonawczego nawet w sytuacji w której postępowanie egzekucyjne było prowadzone. Częste są również sytuacje, w których dłużnik jest wzywany do zapłaty, a następnie pozywany o zapłatę wierzytelności, które są przedawnione.

            Co robić w takiej sytuacji?

Przede wszystkim należy pamiętać, że umowa cesji jest obostrzona pewnymi zastrzeżeniami. Wraz z przelaniem wierzytelności, nabywca zyskuje ogół praw, a także obowiązków jakie przysługiwały temu pierwotnemu wierzycielowi względem dłużnika. Najczęściej przedmiotem umowy są wierzytelności pieniężne, co związane jest z obowiązkiem zapłaty świadczenia na rzecz nowego wierzyciela. Dłużnik w przypadku cesji wierzytelności jest objęty ochroną. Polega ona na tym, że do chwili powiadomienia go o cesji może on spełnić świadczenie do rąk poprzedniego wierzyciela, co odniesie skutek również wobec nabywcy wierzytelności. Dłużnikowi przysługują również względem nabywcy wszelkie zarzuty, które powstały wobec pierwotnego wierzyciela do chwili przelania wierzytelności oraz zarzuty wynikające z okoliczności, które miały miejsce między zawarciem umowy powodującej przelew a chwilą powzięcia przez dłużnika wiadomości o cesji.

Podkreślić należy, że dłużnik ma prawo wiedzieć kto jest jego wierzycielem. Po sfinalizowaniu umowy cesji dłużnik powinien zostać poinformowany przez nabywcę wierzytelności o zawartej umowie. W sytuacji gdy sprawa znajduje się już na etapie postępowania sądowego i dłużnik zostaje pozwany przez nabywcę wierzytelności, np. fundusz sekurytyzacyjny, musi pamiętać, że nowy wierzyciel powinien wykazać się legitymacją procesową do występowania w sprawie, co oznacza, że musi przedłożyć stosowne dowody wykazujące, że wierzytelność faktycznie mu przysługuje, i skutecznie została nabyta.

Warto również pamiętać, że bardzo często zdarza się, że wierzytelności, których dochodzą nabywcy wierzytelności są przedawnione. W tym przypadku ważne jest aby podnieść zarzut przedawnienia przed sądem, albowiem badany jest on tylko na wyraźne zastrzeżenie pozwanego.

Podkreślić należy, że sprawy o zapłatę wszczynane przez nabywców wierzytelności bardzo często można wygrać. Nie należy od razu uznawać żądania pozwu, lub płacić żądanej kwoty, a najlepiej skonsultować się w tym zakresie z prawnikiem który będzie w stanie ocenić, czy żądanie kierowane przez nowego wierzyciela jest zasadne.

Kiedy mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem?

Na samym początku warto jest omówić na czym polega bezpodstawne wzbogacenie. Kodeks Cywilny w sposób wyraźny wskazuje, że bezpodstawnie wzbogaconą jest osoba, która bez podstawy prawnej otrzymała korzyść majątkową kosztem innej osoby. Osoba taka jest zobowiązana do wydania otrzymanej korzyści w naturze, czyli w takiej formie w jakiej ją otrzymała, a gdyby to nie było możliwe do zwrotu jej wartości. Oczywiście, jeżeli chodzi o zwrot korzyści to mówimy tutaj także o wszystkim tym, co osoba zbywająca przedmiot bezpodstawnego wzbogacenia otrzymała w zamian.

Z bezpodstawnym wzbogaceniem mamy do czynienia wtedy gdy wspomniana korzyść przechodzi z majątku jednej, do majątku drugiej osoby, albo kiedy osoba zobowiązana do przekazania korzyści decyduje o zatrzymaniu tej korzyści dla siebie. W takiej sytuacji mamy do czynienia, po jednej stronie ze wzbogaceniem, a po drugiej ze zubożeniem. To jednak nie wszystko. Aby faktycznie można było mówić o bezpodstawnym wzbogaceniu, korzyść powinna być uzyskana bez podstawy prawnej, czyli w takiej sytuacji w której przykładowo strony nie łączy żadna umowa na mocy której ta korzyść miałaby przejść, czy też czynność która doprowadziła do wzbogacenia nie jest dozwolona i określona ustawowo.

Źródłem bezpodstawnego wzbogacenia może być zarówno działanie samego wzbogaconego, np. w sytuacji w której stawia on dom z cudzych materiałów, ale również działanie kosztem innej osoby. I w tym miejscu można wyróżnić sytuację, w której ktoś stawia dom, co prawda ze swoich materiałów, ale nie na swojej działce.

W sytuacji, w której bezpodstawnie wzbogacony dokona zbycia przedmiotu na rzecz innej osoby mamy możliwość domagania się od tej osoby wydania rzeczy w naturze. Może się jednak zdarzyć tak, że dokonanie takiej czynności przez osobę trzecią nie będzie już możliwe, w takim przypadku przepisy chronią nas szczególnie, bowiem osoba wzbogacona pierwotnie również ponosi odpowiedzialność za zbycie przedmiotu, jeżeli w tym czasie mogła się domyślać, że rzecz należy zwrócić.

Bardzo ważną kwestią jest zwrot nakładów koniecznych, który bądź co bądź należy się osobie bezpodstawnie wzbogaconej i ma ona pełne prawo z takim roszczeniem wystąpić. Aby jednak takie roszczenie przysługiwało należy pozostawać w dobrej wierze. W dobrej wierze działa ten, kto korzystając z rzeczy nie wiedział, że ona mu się nie należy. Taka osoba może żądać zwrotu nakładów koniecznych, które poniosła, a które się nie zwróciły w związku z użytkowaniem rzeczy.

Jeżeli osoba bezpodstawnie wzbogacona pozostawała natomiast w złej wierze , to znaczy zdawała sobie sprawę, że ta rzecz nie należy do niej, a mimo to korzystała z niej i ponosiła w związku z tym nakłady konieczne, aby doszło do zwrotu nakładów musi zaistnieć dodatkowa przesłanka, a mianowicie nakłady poniesione przez bezpodstawnie wzbogaconego muszą zwiększać wartość korzyści, rzeczy.

Pojęcie „bezpodstawne wzbogacenie” zawiera w sobie również pojęcie tak zwanego „nienależnego świadczenia”. Oznacza ono, że osoba spełniająca świadczenie nie jest do tego w ogóle zobowiązana. Przykładowo można wskazać na sytuację, w której matka spłaca dług syna, a ten nie wiedząc o tym również spłaca ten dług. Mamy więc wierzyciela który otrzymał dwa świadczenia, ale uprawniony jest tylko do jednego. W takim stanie, można domagać się zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia. Jednakże istnieją pewne wyjątki, w których nie można żądać zwrotu spełnionego świadczenia, a mianowicie:

  1. jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do niego zobowiązany, chyba że takie świadczenie zostało spełnione z zastrzeżeniem jego zwrotu;
  2. jeżeli spełnienie tego właśnie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego;
  3. jeżeli spełnione świadczenie zostało poczynione zadość przedawnionemu świadczeniu;
  4. jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna.

Oczywiście ocena czy mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem lub czy doszło do spełnienia nienależnego świadczenia zależy od okoliczności konkretnego, indywidualnego przypadku, który wymaga analizy.