Internetowe zakupy w dobie epidemii.

Nie ulega wątpliwości, że w dobie koronawirusa zakupy przez internet zyskały na popularności i prawdopodobnie trend ten będzie się utrzymywał jeszcze przez długi czas. Strony internetowe kuszą nas rozmaitymi promocjami, co powoduje, że często decydujemy się na dokonanie zakupów. Warto wiedzieć jakie są nasze prawa jako konsumenta, w związku z zawieraną umową oraz co zrobić gdy zamówiony przez nas produkt nie spełnia naszych oczekiwań, jest inny niż wynika z pięknego zdjęcia umieszczonego na stronie producenta, lub po prostu stwierdziliśmy że zakup został dokonany przez nas zbyt pochopnie i tak naprawdę wcale nie potrzebujemy kolejnej prawy butów (nie dotyczy Pań 😉). O tym kilka słów w dzisiejszym wpisie.

Według definicji, zawartej w ustawie z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, umowa zawarta na odległość jest to umowa zawarta z konsumentem w ramach zorganizowanego systemu zawierania umów na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron, z wyłącznym wykorzystaniem jednego lub większej liczby środków porozumiewania się na odległość do chwili zawarcia umowy włącznie. Czyli innymi słowy umową zawartą na odległość będzie umowa zawarta za pośrednictwem strony internetowej, poczty elektronicznej, telefonu pomiędzy przedsiębiorcą a osobą fizyczną dokonującą zakupu, niezwiązaną bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Od dnia 1 stycznia 2021 r. przepisami ustawy o prawach konsumenta będą objęte również osoby fizyczne zawierające umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla tej osoby charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Oznacza to, że jeżeli prowadząc np. salon kosmetyczny, zakupimy od innego przedsiębiorcy ekspres do kawy, to do zawartej przez nas umowy będą miały zastosowanie przepisy ustawy o prawach konsumenta.

Przedsiębiorca, ma obowiązek poinformować nas, najpóźniej w chwili wyrażenia przez nas woli związania się umową na odległość m.in. o następujących kwestiach:

1)głównych cechach świadczenia z uwzględnieniem przedmiotu świadczenia oraz sposobu porozumiewania się z konsumentem;

2) swoich danych identyfikujących (firma, organie, który zarejestrował działalność gospodarczą, a także numer, pod którym został zarejestrowany);

3) adresie przedsiębiorstwa, adresie poczty elektronicznej oraz numerach telefonu lub faksu jeżeli są dostępne, pod którymi konsument może szybko i efektywnie kontaktować się z przedsiębiorcą;

4) adresie, pod którym konsument może składać reklamacje, jeżeli jest inny niż adres przedsiębiorstwa

5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia;

6) kosztach korzystania ze środka porozumiewania się na odległość w celu zawarcia umowy, w przypadku gdy są wyższe niż stosowane zwykle za korzystanie z tego środka porozumiewania się;

7) sposobie i terminie zapłaty;

8)sposobie i terminie spełnienia świadczenia przez przedsiębiorcę oraz stosowanej przez przedsiębiorcę procedurze rozpatrywania reklamacji;

9) sposobie i terminie wykonania prawa odstąpienia od umowy lub jego braku, jak również o okolicznościach, w których konsument traci prawo odstąpienia od umowy;

10) kosztach zwrotu rzeczy;

11) istnieniu i treści gwarancji i usług posprzedażnych oraz sposobie ich realizacji;

Obowiązek informacyjny powinien być wypełniony przez przedsiębiorcę w sposób rzetelny, a treść powyższych informacji powinna być sformułowany w sposób jasny i przystępny. Powinniśmy mieć prawo zapoznania się z nimi jeszcze przed zawarciem umowy. Najczęściej obowiązek informacyjny jest wypełniany przez przedsiębiorców, poprzez udostępnianie na stronie internetowej regulaminu sklepu.

Jeżeli przedsiębiorca kontaktuje się z nami przez telefon, proponując zawarcie umowy ma obowiązek na początku rozmowy poinformować nas o tym celu, a ponadto podać identyfikujące go dane oraz dane identyfikujące osobę, w imieniu której telefonuje. Powinien również potwierdzić treść proponowanej umowy utrwaloną na papierze lub innym trwałym nośniku. Oświadczenie konsumenta o zawarciu umowy jest skuteczne, jeżeli zostało utrwalone na papierze lub innym trwałym nośniku po otrzymaniu potwierdzenia od przedsiębiorcy.

Odstąpienie od umowy.

A co jeżeli chcemy odstąpić od umowy zawartej na odległość?Jest to możliwe, i to bez podawania jakiejkolwiek przyczyny, w terminie 14 dni, liczonych od dnia zawarcia umowy, lub od dnia objęcia rzeczy w posiadanie. Istotne jest, że jeżeli nie zostaliśmy poinformowani przez przedsiębiorcę o przysługującym nam prawie odstąpienia od umowy, prawo to wygasa dopiero po upływie 12 miesięcy.

Wystarczające dla skutecznego odstąpienia od umowy, jest złożenie odpowiedniego oświadczenia o odstąpieniu, co powinno nastąpić przed upływem terminu wyżej wskazanego. Jeżeli przedsiębiorca zapewnia możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy drogą elektroniczną, konsument może także odstąpić od umowy przy wykorzystaniu wzoru formularza odstąpienia od umowy lub przez złożenie oświadczenia na stronie internetowej przedsiębiorcy. W takim przypadku przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie przesłać nam potwierdzenie otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Odstąpienie od umowy powoduje, że umowę traktuje się jako niezawartą, a przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy, zwrócić wszystkie dokonane płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Przedsiębiorca dokonuje zwrotu płatności przy użyciu takiego samego sposobu zapłaty, jakiego użyliśmy, chyba że zgodziliśmy się na inny sposób zwrotu. Jeżeli przedsiębiorca nie zaproponował, że sam odbierze rzecz, może wstrzymać się ze zwrotem płatności do chwili otrzymania rzeczy z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jej odesłania, w zależności od tego, które zdarzenie nastąpi wcześniej. Pamiętajmy, że my również mamy obowiązek zwrócić rzecz przedsiębiorcy niezwłocznie, jednak nie później niż 14 dni od dnia, w którym odstąpiliśmy od umowy, chyba że przedsiębiorca zaproponował, że sam odbierze rzecz. Do zachowania terminu wystarczy odesłanie rzeczy przed jego upływem. Konsument ponosi tylko bezpośrednie koszty zwrotu rzeczy, chyba że przedsiębiorca zgodził się je ponieść lub nie poinformował konsumenta o konieczności poniesienia tych kosztów.

Natychmiastowa pomoc dla ofiar przemocy domowej – czyli o nowej ustawie antyprzemocowej.

30 kwietnia 2020 r. Sejm uchwalił ustawę antyprzemocową, dzięki której sprawcy przemocy domowej będą natychmiast izolowani od swych ofiar.

Nowa regulacja przyznaje Policji oraz Żandarmerii Wojskowej prawo do wydania wobec osoby stosującej przemoc w rodzinie i stwarzającej zagrożenie dla życia lub zdrowia osoby dotkniętej tą przemocą, nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania lub zakaz zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Co istotne, przedmiotowe sankcje mają być natychmiast wykonalne, w razie potrzeby przy użyciu środków przymusu, i to nawet wówczas gdy sprawca przemocy będzie twierdził, że nie ma innego miejsca zamieszkania. Niewątpliwie nowe przepisy pozwolą na zapewnienie ochrony ofiarom przemocy domowej, z jednoczesnym pominięciem długotrwałych procedur związanych z koniecznością chociażby złożenia organom ścigania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wszczęcia postępowania karnego przeciwko takiej osobie czy uzyskania zakazu zbliżania się.

Oczywiście,  niezbędną przesłanką wydania nakazu lub zakazu będzie konieczność stwierdzenia przez Policję, że przemoc faktycznie miała miejsce. Nastąpi to albo w czasie interwencji podjętej we wspólnie zajmowanym mieszkaniu lub jego bezpośrednim otoczeniu lub w związku z powzięciem informacji przez Policję o stosowaniu przemocy w rodzinie, zgłoszonej przez osobę dotkniętą przemocą lub inną uprawnioną osobę (kurator, pracownik jednostki organizacyjnej pomocy społecznej).

Z czynności opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania przez osobę stosującą przemoc w rodzinie, będzie sporządzony protokół, a osoba której nakaz dotyczy będzie mogła zabrać ze wspólnie zajmowanego mieszkania jedynie przedmioty osobistego użytku i służące jej do świadczenia pracy lub będące jej własnością zwierzęta domowe. Policjant będzie musiał jednakże przekazać osobie stosującej przemoc, informacje o danych adresowych właściwych miejscowo placówek zapewniających miejsca noclegowe. Czas obowiązywania nakazu będzie wynosił 14 dni, lecz na wniosek osoby dotkniętej przemocą, sąd będzie mógł przedłużyć ten okres.  

Od decyzji Policjanta będzie przysługiwało osobie wobec której wydano nakaz, prawo wniesienia zażalenia do właściwego sądu rejonowego, a Sąd  będzie musiał rozpoznać zażalenie niezwłocznie. Cała procedura powinna odbywać się szybko i sprawnie, tak aby zostały w sposób należyty zabezpieczone prawa osób pokrzywdzonych, ale również osoby, wobec której został wydany nakaz lub zakaz. Sąd uchyli zastosowane sankcje w sytuacji stwierdzenia ich bezzasadności, nielegalności lub nieprawidłowości w wydaniu nakazu lub zakazu.

Istotna jest również okoliczność, że doręczenie pism, w związku z opisaną procedurą, będzie mogło być dokonywane przez Policję.

Policja będzie miała obowiązek sprawdzania, czy sprawca przemocy stosuje się do nałożonych na niego sankcji, a w przypadku naruszenia zakazu lub nakazu, będzie mogła zastosować środki przymusu, w celu wyegzekwowania obowiązku określonego zachowania się osoby wobec której go nałożono .

Nowa ustawa ma wejść w życie w terminie 6 miesięcy od dnia jej ogłoszenia.

Zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego w sprawie o rozwód.

Zapadła decyzja. Składamy pozew o rozwód. Co jednak zrobić, gdy mamy małoletnie dzieci, nad którymi stale sprawujemy opiekę, a drugi małżonek nie dokłada się do utrzymania rodziny? W końcu rozwód może ciągnąć się latami, a w optymistycznej wersji, trwać przynajmniej kilka miesięcy.

Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest złożenie już na etapie wnoszenia pozwu o rozwód lub w odpowiedzi na pozew, wniosku o zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego na czas trwania postępowania w sprawie o rozwód na rzecz każdego z małoletnich dzieci, którego celem jest natychmiastowe dostarczenie uprawnionym środków utrzymania. Jeżeli zabezpieczenie zostanie udzielone, drugi z małżonków będzie miał obowiązek zapłaty określonej sumy pieniężnej na rzecz każdego z małoletnich dzieci przez cały czas trwania postępowania w sprawie o rozwód. Warto zatem wystąpić z tego rodzaju wnioskiem, gdyż aby został uwzględniony wystarczające jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia, a w szczególności usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (małoletniego dziecka) oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Nie ma natomiast potrzeby wykazywania interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia.

Uprawdopodobnienie nie podlega formalizmowi przewidzianemu dla czynności dowodowych, a ustalenia sądu, który będzie analizował przedstawione przez stronę okoliczności, muszą doprowadzić jedynie do przekonania sądu o ich wysokim prawdopodobieństwie.

Należy pamiętać aby we wniosku o zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego wskazać jakie są miesięczne koszty utrzymania dziecka, oraz uzasadnić dlaczego w naszej ocenie drugi z małżonków jest w stanie ponosić żądaną przez nas kwotę. Warto odnieść się w tym zakresie do zarobków uzyskiwanych przez drugą stronę lub do jej faktycznych możliwości zarobkowych. Im większe potrzeby dziecka i wyższe możliwości zarobkowe małżonka, tym większej kwoty możemy żądać. Oczywiście powinniśmy mieć na uwadze, że sąd może uwzględnić nasze żądanie w części i w efekcie ustalić kwotę zabezpieczenia niższą niż żądaliśmy, w zależności od dokonanej oceny przedstawionych przez nas twierdzeń.

W sprawie o rozwód sąd może również na wniosek jednego z małżonków orzec o obowiązku drugiego małżonka przyczyniania się do zaspokojania potrzeb rodziny, obejmującego także koszty utrzymania pełnoletnich dzieci. Orzeczenie wydane przez sąd, będzie zasądzało kwotę adekwatną do potrzeb rodziny rozumianej jako całość. Potrzeby rodziny powinny zatem uwzględniać zarówno koszty utrzymania i wychowania wszystkich dzieci, jak również wydatki związane z bieżącymi potrzebami, chociażby z mieszkaniem. Sąd rozstrzygając o potrzebach rodziny, zasądzi jedną kwotę, ale na rzecz wszystkich członków rodziny, których wniosek dotyczy. Postanowienie wydane w wyniku rozpoznania wniosku, będzie obowiązywało do czasu uprawomocnienia się wyroku w sprawie o rozwód.

Domniemanie i zaprzeczenie ojcostwa, czyli co zrobić gdy okazuje się, że nie jesteś ojcem dziecka…

O ile kobieta zazwyczaj nie ma problemu z ustaleniem, że jest matką dziecka(wykluczam skrajne sytuacje, w których przykładowo mogłoby dojść do błędu w szpitalu i w konsekwencji zamiany dziecka), inna sytuacja może mieć miejsce w przypadku mężczyzn i domniemanego ojcostwa.

Kiedy małżeństwo trwa i relacje między małżonkami są poprawne, zazwyczaj ojcowie nie mają wątpliwości co do pochodzenia swojego dziecka. Problemy zaczynają się wówczas, kiedy coś zaczyna się psuć i pewnego dnia zaczynają nabierać wątpliwości czy podobno wspólne dziecko jest na pewno ich dzieckiem. Jeszcze większe wątpliwości będą mieli, kiedy dowiedzą się że małżonka zdradzała ich przed zajściem w ciążę. Zdarzają się również sytuacje, że mężczyzna dowiaduje się, że nie jest ojcem dziecka już po prawomocnym orzeczeniu rozwodu, kiedy to w wyroku zostaje obciążony obowiązkiem alimentacyjnym na rzecz dziecka, które ostatecznie okazuje się nie być jego. Co w tej sytuacji zrobić?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy wprowadza następujące domniemanie prawne:

„Art. 62 § 1 „Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, pochodzi ono od męża matki.

§ 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża. Domniemanie to nie dotyczy przypadku, gdy dziecko urodziło się w następstwie procedury medycznie wspomaganej prokreacji, na którą wyraził zgodę pierwszy mąż matki.”

Domniemanie powyższe może zostać obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. W każdym przypadku zaprzeczenia pochodzenia dziecka z małżeństwa wymagane jest, aby zostało ustalone, że mąż matki nie tylko nie był, lecz i nie mógł być ojcem dziecka. Ciężar wykazania powyższej przesłanki spoczywa na powodzie, czyli na osobie, która domaga się zaprzeczenia ojcostwa. To jaki dowód przedstawimy w sądzie zależy tylko od nas. Oczywiście najbardziej wartościowym dowodem dla sądu orzekającego w sprawie, w celu przesądzenia ojcostwa, jest dowód w postaci badania polimorfizmu DNA, który w sposób pewny może zarówno wykluczyć ojcostwo, jak i wskazać z prawdopodobieństwem równym praktycznie pewności, kto jest ojcem dziecka. Przydatne mogą być jednak również inne dowody przedstawione przez stronę, np. zeznania świadków czy dokumenty prywatne.

Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa może wytoczyć: mąż matki, matka dziecka, dziecko oraz prokurator. Jeżeli dziecko nie ukończyło osiemnastego roku życia, w jego imieniu może wystąpić prokurator.

Warto zauważyć, że obowiązujące przepisy wprowadzają termin, do wytoczenia powództwa:

„Art. 63. Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi, nie później jednak niż do dnia osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.”

W wyniku wprowadzonej nowelizacji, wydłużono uprzednio obowiązujący termin sześciomiesięczny, co zdaje się być dobrym posunięciem ustawodawcy.

Co jeżeli mężczyzna przekroczy ten termin? Ma jeszcze jedną możliwość. Art. 86 Kodeksu Rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że „Powództwo o ustalenie lub zaprzeczenie ojcostwa oraz o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa może wytoczyć także prokurator, jeżeli wymaga tego dobro dziecka lub ochrona interesu społecznego.”

W tej sytuacji zainteresowany powinien złożyć odpowiedni wniosek do prokuratora aby wytoczył powództwo o zaprzeczenie ojcostwa. Prokurator rozstrzygnie wniosek pozytywnie i wystąpi z powództwem do sądu, jeżeli uprzednio ustali czy jest on zgodny z dobrem dziecka lub prowadzi do ochrony interesu społecznego. Pamiętać należy jednakże, że prokurator nie będzie występował w tej sprawie jako pełnomocnik wnioskodawcy.

Jeżeli chodzi o inne osoby które mogą wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa to matka może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa swego męża w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziała się, że dziecko od niego nie pochodzi, nie później jednak niż do dnia osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.

Natomiast dziecko po osiągnięciu pełnoletności może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziało się, że nie pochodzi od męża swojej matki. Jeżeli dziecko dowiedziało się o tej okoliczności przed dniem osiągnięcia pełnoletności, termin do wytoczenia powództwa biegnie od dnia osiągnięcia pełnoletności.

Ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym.

Co do zasady, małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Oznacza to, że równość udziałów następuje z mocy samego prawa, bez względu na to w jaki sposób i w jakiej części małżonkowie przyczynili się do powstania majątku wspólnego.  Wyjątkiem od reguły jest sytuacja, w której małżonkowie decydują się na ustalenie nierównych udziałów w umowie majątkowej małżeńskiej (intercyza) jak również poprzez orzeczenie Sądu, wydane w wyniku postępowania o podział majątku wspólnego, w związku z odpowiednim wnioskiem złożonym przez małżonka, z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z małżonków przyczynił się do powstania tego majątku.

Przepisy wprowadzone przez ustawodawcę przewidują jednak, że nie w każdej sytuacji można żądać sądownego ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym małżonków, lecz jedynie wówczas gdy istnieją ku temu ważne powody.

Co to  oznacza w praktyce?

Oznacza to, że ustalenie nierównych udziałów będzie możliwe jedynie w przypadku zaistnienia równocześnie trzech przesłanek:

  1. Małżonek zgłosił taki wniosek;
  2. Istnieją ważne powody takiego żądania;
  3. Małżonkowie w różnym stopniu przyczynili się do powstania majątku wspólnego.

Wniosek o ustalenie nierównych udziałów w majątku wspólnym musi być w sposób wyraźny zgłoszony w toku postępowania o podział majątku wspólnego. Z mocy prawa mamy do czynienia z równością udziałów, zatem bez odpowiedniego wniosku Sąd niezależnie od poczynionych ustaleń faktycznych, nie będzie orzekał o nierównych udziałach w majątku wspólnym. Odpowiednie żądanie może zostać złożone zarówno w piśmie inicjującym postępowanie w przedmiocie podziału majątku wspólnego, jak również ustnie w toku rozprawy. Pamiętać przy tym należy, że okoliczność, że istnieją powody dla których Sąd powinien orzec o nierównych udziałach w majątku wspólnym trzeba będzie jeszcze udowodnić.

Cóż to są te ważne powody? Otóż, według utartej praktyki nierówność udziałów może być orzeczona w sytuacji gdy ze względów o charakterze etycznym, w danych okolicznościach równość udziałów byłaby oczywiście sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Ważne powody utożsamiane są często w praktyce sądowej z sytuacją, w której drugi małżonek w sposób rażący i uporczywy nie przyczynia się do powstania lub powiększenia majątku wspólnego stosownie do posiadanych sił i możliwości zarobkowych. Z tego rodzaju działaniami będziemy mieli do czynienia zatem na przykład w przypadku trwonienia majątku przez jednego z małżonków, podejmowania nierozsądnych i ryzykownych operacji finansowych, ulegania nałogom (alkoholizm, narkomania, hazard), ale również gdy miała miejsce długotrwała i faktyczna separacja małżonków. Znaczenie przy ustalaniu istnienia podstaw do ustalenia nierównych udziałów,  ma również kwestia winy w jego rozpadzie, co oznacza w praktyce że Sąd będzie brał pod uwagę okoliczność orzeczenia rozwodu z winy małżonka, przeciwko któremu występujemy z wnioskiem o orzeczenie nierównych udziałów.

Przez przyczynianie się małżonków do powstania majątku wspólnego należy rozumieć natomiast nie tylko pracę zarobkową i działania zmierzające bezpośrednio do powiększania składników tego majątku, lecz również pracę we wspólnym gospodarstwie domowym oraz sprawowanie osobistej opieki nad dziećmi. Pomimo, że wartość tego rodzaju pracy nie podlega oszacowaniu, nie ma możliwości żądania ustalenia nierównych udziałów w sytuacji gdy w prawidłowo funkcjonującym modelu rodziny, jeden z małżonków podejmuje pracę zarobkową, a drugi opiekuje się dziećmi.

Warto mieć świadomość, że jeżeli już  Sąd rozstrzygnie o nierównych udziałach w majątku wspólnym, rozstrzygnięcie będzie odnosiło się do całości majątku wspólnego i wszystkich jego składników. Nie można natomiast domagać się ustalenia nierównych udziałów jedynie w niektórych składnikach majątku wspólnego.

Rozwód i co dalej?

Czy ten Pan i Pani są w sobie zakochani, Czy ta Pani tego Pana chce…? Tak zaczynają się słowa pewnej piosenki zespołu Łzy. Odpowiedź w tym przypadku brzmi: NIE, Pan i Pani prawdopodobnie już nie są w sobie zakochani. I zapewne jak najszybciej chcą sobie zacząć układać życie na nowo…

Ostatnia rozprawa, publikacja wyroku, rozwód prawomocnie orzeczony i każdy z byłych małżonków chciałby iść w swoją stronę…. Ale ale, nie tak szybko. Taki scenariusz w rzeczywistości występuje rzadko, i tylko wówczas gdy strony mają między sobą wszystkie sprawy poukładane, w tym przede wszystkim te dotyczące majątku wspólnego. A co jeżeli małżonkowie mieli wspólność majątkową i wcześniej nie pomyśleli o podziale składników majątkowych zebranych w czasie trwania małżeństwa, na przykład w drodze aktu notarialnego?

Nie wszyscy wiedzą, że podział majątku można już zrobić na etapie rozwodu. Jednakże jest to możliwe wyłącznie jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Z praktyki: Sądy Okręgowe zajmujące się rozwodami niezwykle rzadko decydują się na dokonywanie podziału majątku wspólnego na etapie orzekania o rozwodzie. Wynika to z konieczności na przykład: przeprowadzenia odrębnego postępowania dowodowego, powołania biegłego do wyceny przedmiotów majątku wspólnego, wyjaśnienia okoliczności spornych. Sąd orzekający o rozwodzie, jeżeli nie uwzględni wniosku o podział majątku wspólnego, skieruje strony do właściwego Sądu Rejonowego, który zajmie się podziałem majątku.

A podział majątku po rozwodzie oznacza kolejną sprawę w sądzie…. Niestety sprawy o podział majątku wspólnego mogą się toczyć nawet kilka lat, jeżeli nie ma zgody co do sposobu podziału majątku wspólnego. Często trzeba powołać biegłego w celu wyceny nieruchomości lub rzeczy ruchomych, a to dodatkowo wydłuża czas oczekiwania na zakończenie sprawy.

W takich sytuacjach radzę klientem przede wszystkim spróbować porozumieć się z byłym małżonkiem, tak aby podział majątku został przeprowadzony w drodze sporządzenia aktu notarialnego, lub jeżeli ma już dojść do rozprawy, aby była ona jedynie formalnością. Strony mogą już przed wszczęciem postępowania ustalić wartość składników majątkowych, w tym wartości nieruchomości, i w przypadku wątpliwości skorzystać z pomocy rzeczoznawcy, który precyzyjnie określi wartość rzeczy, które mają ulec podziałowi. Należy pamiętać, że we wniosku o podział majątku wspólnego konieczne jest podanie  wartości majątku wspólnego (czyli wartości wszystkich składników majątkowych, które mają ulec podziałowi). Strona wszczynająca postępowania powinna liczyć się również z opłatą sądową w kwocie 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału tego majątku, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 złotych. Następnie, pozostaje nam czekać na termin rozprawy, na którym Sąd wstępnie przesłucha strony. Pamiętajmy, że Sąd zawsze namawiać nas będzie do zawarcia ugody, w tym co do wartości poszczególnych składników majątku wspólnego. Jeżeli strony nie ustalą między sobą odpowiedniej kwoty, konieczne będzie powołanie dowodu z opinii biegłego, co dodatkowo spowoduje wydłużenie postępowania. Biegły rzeczoznawca oceni wartość rynkową nieruchomości i wyda opinię w sprawie, którą w przypadku wątpliwości do prawidłowości dokonanej wyceny, niezadowolona strona będzie mogła zakwestionować.

Zatem rozwód to nie wszystko, czasami niestety jest to początek długiej drogi zmierzającej do ….końca.

Uwaga na cesje wierzytelności.

Czy zdarzyło Ci się zaciągnąć kredyt lub pożyczkę, którą wciąż spłacasz lub którą już dawno spłaciłeś? Wzywają Cię do zapłaty firmy windykacyjne i fundusze sekurytyzacyjne, z którymi nigdy nic Cię nie łączyło? Możliwe, że Twoje zobowiązanie wobec banku lub innego podmiotu, z którym zawarłeś pierwotną umowę zostało sprzedane.           

Cesja, czyli inaczej przelew wierzytelności jest jedną z umów cywilnoprawnych, powszechnie występującą w obrocie gospodarczym, która coraz częściej jest wykorzystywana przez firmy zajmujące się masowym nabywaniem wierzytelności jak również przez fundusze sekurytyzacyjne, do zakupu długów, w szczególności od banków i instytucji kredytowych. Istotne jest, że stronami umowy są jedynie wierzyciel i nabywca, natomiast dłużnik najczęściej jest tylko zawiadamiany, w drodze listownej, o przelewie wierzytelności. Umowa cesji pomija dłużnika, ponieważ nie jest on stroną umowy, co powoduje, że dłużnik w zasadzie nie musi udzielać zgody na przelew wierzytelności chyba, że w umowie która jest źródłem jego zobowiązania (umowie pierwotnej) zawarto klauzulę, wymagającą tego rodzaju zgody.

W praktyce, często nie zdaje sobie sprawy z tego, że wierzyciel się zmienił. Problem zaczyna się w momencie, kiedy zostaje mu doręczony pozew o zapłatę, skierowany przez nabywcę wierzytelności, a jeżeli z jakiś powodów dłużnikowi nie zostanie on doręczony, w momencie wszczęcia przeciwko niemu postępowania egzekucyjnego z wniosku nowego wierzyciela. Obowiązujące przepisy nakładają na nabywcę wierzytelności obowiązek uzyskania tytułu wykonawczego nawet w sytuacji w której postępowanie egzekucyjne było prowadzone. Częste są również sytuacje, w których dłużnik jest wzywany do zapłaty, a następnie pozywany o zapłatę wierzytelności, które są przedawnione.

            Co robić w takiej sytuacji?

Przede wszystkim należy pamiętać, że umowa cesji jest obostrzona pewnymi zastrzeżeniami. Wraz z przelaniem wierzytelności, nabywca zyskuje ogół praw, a także obowiązków jakie przysługiwały temu pierwotnemu wierzycielowi względem dłużnika. Najczęściej przedmiotem umowy są wierzytelności pieniężne, co związane jest z obowiązkiem zapłaty świadczenia na rzecz nowego wierzyciela. Dłużnik w przypadku cesji wierzytelności jest objęty ochroną. Polega ona na tym, że do chwili powiadomienia go o cesji może on spełnić świadczenie do rąk poprzedniego wierzyciela, co odniesie skutek również wobec nabywcy wierzytelności. Dłużnikowi przysługują również względem nabywcy wszelkie zarzuty, które powstały wobec pierwotnego wierzyciela do chwili przelania wierzytelności oraz zarzuty wynikające z okoliczności, które miały miejsce między zawarciem umowy powodującej przelew a chwilą powzięcia przez dłużnika wiadomości o cesji.

Podkreślić należy, że dłużnik ma prawo wiedzieć kto jest jego wierzycielem. Po sfinalizowaniu umowy cesji dłużnik powinien zostać poinformowany przez nabywcę wierzytelności o zawartej umowie. W sytuacji gdy sprawa znajduje się już na etapie postępowania sądowego i dłużnik zostaje pozwany przez nabywcę wierzytelności, np. fundusz sekurytyzacyjny, musi pamiętać, że nowy wierzyciel powinien wykazać się legitymacją procesową do występowania w sprawie, co oznacza, że musi przedłożyć stosowne dowody wykazujące, że wierzytelność faktycznie mu przysługuje, i skutecznie została nabyta.

Warto również pamiętać, że bardzo często zdarza się, że wierzytelności, których dochodzą nabywcy wierzytelności są przedawnione. W tym przypadku ważne jest aby podnieść zarzut przedawnienia przed sądem, albowiem badany jest on tylko na wyraźne zastrzeżenie pozwanego.

Podkreślić należy, że sprawy o zapłatę wszczynane przez nabywców wierzytelności bardzo często można wygrać. Nie należy od razu uznawać żądania pozwu, lub płacić żądanej kwoty, a najlepiej skonsultować się w tym zakresie z prawnikiem który będzie w stanie ocenić, czy żądanie kierowane przez nowego wierzyciela jest zasadne.

Czy można szybko i skutecznie się rozwieść?

W mojej codziennej praktyce, wielokrotnie spotkałam się z pytaniem klientów, czy jest możliwe uzyskanie szybkiego rozwodu. Zawsze odpowiadam tak samo. Że zrobię wszystko co możliwe, żeby tak było, jednakże należy uwzględnić czynnik niezależny ode mnie, czyli sąd.

Niestety terminy oczekiwania w sądzie na wyznaczenie terminu rozprawy rozwodowej są często odległe, a między złożeniem pozwu, a wyznaczeniem rozprawy mija najczęściej kilka miesięcy (zazwyczaj czekam około trzech/czterech, a czasami dłużej, w zależności od sądu.)

Kluczem do sukcesu jest złożenie pozwu, który będzie pozbawiony błędów formalnych, który od razu sąd będzie mógł przesłać stronie przeciwnej. Należy pamiętać o zawarciu w pozwie informacji dotyczących bezpośrednio stron, wnioskach dowodowych oraz odpowiednim uzasadnieniu.

Czas liczony od złożenia pozwu do przesłania go dalej, zależy od sądu. Najczęściej jest to ok. miesiąc. Stronie przeciwnej również wyznaczany jest termin do złożenia odpowiedzi na pozew (najczęściej czternaście dni), liczony od dnia doręczenia jej pozwu. Sąd chce wiedzieć jakie dowody powoła strona przeciwna, tak aby można było je przeprowadzić w miarę możliwości na pierwszej rozprawie. Zdarza się przy tym, że jednocześnie z przesłaniem odpowiedzi na pozew, sąd wyznacza termin rozprawy, jednakże najczęściej następuje to dopiero po wpłynięciu odpowiedzi na pozew do sądu.

Jeżeli rozwód ma zostać orzeczony bez orzekania o winie stron, istnieje duża szansa, że sprawa zakończy się na jednym terminie. Potrzeba przesłuchania świadków powoływanych przez strony powoduje, że często jeden termin może nie wystarczyć i konieczne jest wyznaczenie kolejnego. A na kolejny termin czekamy, według mojej praktyki, przynajmniej miesiąc, a najczęściej dwa lub dłużej.

I wówczas sprawa nam się przedłuża… Dlatego nie dziwmy się że czasami od złożenia pozwu do wydania wyroku kończącego postępowanie upływa rok lub dwa, a jeżeli zdecydujemy się na złożenie apelacji, nawet trzy lub cztery (Sądy Apelacyjne wyznaczają często rozprawę po 6 miesiącach lub nawet więcej, liczonych od dnia wpłynięcia akt sądowych). Im szybciej zdecydujemy się założyć sprawę tym szybciej zakończy się postępowanie. A jeżeli coś w międzyczasie się zmieni i strony jednak dojdą do porozumienia… pozew zawsze można cofnąć.

Kiedy mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem?

Na samym początku warto jest omówić na czym polega bezpodstawne wzbogacenie. Kodeks Cywilny w sposób wyraźny wskazuje, że bezpodstawnie wzbogaconą jest osoba, która bez podstawy prawnej otrzymała korzyść majątkową kosztem innej osoby. Osoba taka jest zobowiązana do wydania otrzymanej korzyści w naturze, czyli w takiej formie w jakiej ją otrzymała, a gdyby to nie było możliwe do zwrotu jej wartości. Oczywiście, jeżeli chodzi o zwrot korzyści to mówimy tutaj także o wszystkim tym, co osoba zbywająca przedmiot bezpodstawnego wzbogacenia otrzymała w zamian.

Z bezpodstawnym wzbogaceniem mamy do czynienia wtedy gdy wspomniana korzyść przechodzi z majątku jednej, do majątku drugiej osoby, albo kiedy osoba zobowiązana do przekazania korzyści decyduje o zatrzymaniu tej korzyści dla siebie. W takiej sytuacji mamy do czynienia, po jednej stronie ze wzbogaceniem, a po drugiej ze zubożeniem. To jednak nie wszystko. Aby faktycznie można było mówić o bezpodstawnym wzbogaceniu, korzyść powinna być uzyskana bez podstawy prawnej, czyli w takiej sytuacji w której przykładowo strony nie łączy żadna umowa na mocy której ta korzyść miałaby przejść, czy też czynność która doprowadziła do wzbogacenia nie jest dozwolona i określona ustawowo.

Źródłem bezpodstawnego wzbogacenia może być zarówno działanie samego wzbogaconego, np. w sytuacji w której stawia on dom z cudzych materiałów, ale również działanie kosztem innej osoby. I w tym miejscu można wyróżnić sytuację, w której ktoś stawia dom, co prawda ze swoich materiałów, ale nie na swojej działce.

W sytuacji, w której bezpodstawnie wzbogacony dokona zbycia przedmiotu na rzecz innej osoby mamy możliwość domagania się od tej osoby wydania rzeczy w naturze. Może się jednak zdarzyć tak, że dokonanie takiej czynności przez osobę trzecią nie będzie już możliwe, w takim przypadku przepisy chronią nas szczególnie, bowiem osoba wzbogacona pierwotnie również ponosi odpowiedzialność za zbycie przedmiotu, jeżeli w tym czasie mogła się domyślać, że rzecz należy zwrócić.

Bardzo ważną kwestią jest zwrot nakładów koniecznych, który bądź co bądź należy się osobie bezpodstawnie wzbogaconej i ma ona pełne prawo z takim roszczeniem wystąpić. Aby jednak takie roszczenie przysługiwało należy pozostawać w dobrej wierze. W dobrej wierze działa ten, kto korzystając z rzeczy nie wiedział, że ona mu się nie należy. Taka osoba może żądać zwrotu nakładów koniecznych, które poniosła, a które się nie zwróciły w związku z użytkowaniem rzeczy.

Jeżeli osoba bezpodstawnie wzbogacona pozostawała natomiast w złej wierze , to znaczy zdawała sobie sprawę, że ta rzecz nie należy do niej, a mimo to korzystała z niej i ponosiła w związku z tym nakłady konieczne, aby doszło do zwrotu nakładów musi zaistnieć dodatkowa przesłanka, a mianowicie nakłady poniesione przez bezpodstawnie wzbogaconego muszą zwiększać wartość korzyści, rzeczy.

Pojęcie „bezpodstawne wzbogacenie” zawiera w sobie również pojęcie tak zwanego „nienależnego świadczenia”. Oznacza ono, że osoba spełniająca świadczenie nie jest do tego w ogóle zobowiązana. Przykładowo można wskazać na sytuację, w której matka spłaca dług syna, a ten nie wiedząc o tym również spłaca ten dług. Mamy więc wierzyciela który otrzymał dwa świadczenia, ale uprawniony jest tylko do jednego. W takim stanie, można domagać się zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia. Jednakże istnieją pewne wyjątki, w których nie można żądać zwrotu spełnionego świadczenia, a mianowicie:

  1. jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do niego zobowiązany, chyba że takie świadczenie zostało spełnione z zastrzeżeniem jego zwrotu;
  2. jeżeli spełnienie tego właśnie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego;
  3. jeżeli spełnione świadczenie zostało poczynione zadość przedawnionemu świadczeniu;
  4. jeżeli świadczenie zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna.

Oczywiście ocena czy mamy do czynienia z bezpodstawnym wzbogaceniem lub czy doszło do spełnienia nienależnego świadczenia zależy od okoliczności konkretnego, indywidualnego przypadku, który wymaga analizy.

Kiedy jazdę pod wpływem alkoholu można uznać za wykroczenie?

Słowem wstępu, art. 87 kodeksu wykroczeń mówi nam, że:

Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.”

Na samym początku warto jest rozróżnić pojęcie „stan po użyciu alkoholu” oraz „nietrzeźwość”, otóż pierwsze pojęcie jest wykorzystywane w przypadku, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi od 0,2% do 0,5% lub też obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3, natomiast ze stanem nietrzeźwości mamy do czynienia w sytuacji, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do stężenia we krwi powyżej 0,5‰ alkoholu albo obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3. Jeżeli zachodzi podejrzenie, że wykroczenie zostało popełnione po spożyciu alkoholu, osoba podejrzana zostanie poddana badaniu na zawartość alkoholu w organizmie, może się to odbyć na dwa sposoby:

  • pomiar stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu za pomocą alkomatu, które powinien wykonać uprawiony do tej czynności funkcjonariusz za pomocą podręcznego przyrządu, czyli alkomatu. Oczywiście, aby badanie było wiarygodne taki przyrząd powinien posiadać ważny dokument o badaniu technicznym, który dopuszcza to urządzenie do użytku na określony czas, a także nienaruszone plomby które pozwolą wykluczyć jakiekolwiek ingerencje w działanie urządzenia;
  • pomiar stężenia alkoholu we krwi sprawcy, oczywiście będzie ona pobierana w oddziale szpitalnym oraz poddana analizie laboratoryjnej;

Kierowca może odmówić badania alkomatem, natomiast będzie to prowadziło do obowiązkowego poddania się badaniu krwi.

Mając objaśnione podstawowe pojęcia możemy wrócić do omawianego przepisu i przeanalizować go dogłębniej. Artykuł 87 Kodeksu wykroczeń rozróżnia także rodzaje pojazdów na:

  • mechaniczne, czyli takie do których na stałe przymocowany jest silnik i stanowi on część składową tego pojazdu oprócz oczywiście samochodów możemy również zaliczyć np. motorowery;
  • niemechaniczne, a więc np. rowery, deskorolki czy rowery które są napędzane silnikiem, ale silnik ten został przyłączony dodatkowo z woli człowieka.

Sumując, jeżeli prowadząc pojazd mechaniczny będziemy w stanie po użyciu alkoholu popełnimy wykroczenie, natomiast jeżeli będziemy w stanie nietrzeźwości, wtedy wypełnimy znamiona art. 178a Kodeksu Karnego, a tym samym popełnimy przestępstwo. W sytuacji popełnienia wykroczenia sprawca będzie podlegał karze aresztu od 5 do 30 dni, jeżeli Sąd orzeknie karę grzywny, możemy zostać ukarani kwotą nie niższą niż 50 zł., ale też nie wyższą niż 5 tysięcy zł..  W przypadku prowadzenia pojazdu niemechanicznego zarówno prowadzeniem „po spożyciu” jak i „w stanie nietrzeźwości” wypełnimy znamiona wykroczenia. W tym przypadku sprawca będzie podlegał karze aresztu tylko od 5 do 14 dni, bądź karze grzywny od 20 zł.

do 5 tysięcy zł.. Dodatkowo warto jest podkreślić, że mówimy o prowadzeniu pojazdu w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym przy czym za ruch lądowy oprócz rzecz jasna dróg publicznych należy uznać także zgodnie z orzecznictwem drogi lokalne, a nawet drogi polne.

Na zakończenie warto jest dodać, że w obu przypadkach popełnienia tego typu wykroczenia Sąd zawsze orzeka zakaz prowadzenia pojazdów, od konkretnej sytuacji w której owe wykroczenie popełniliśmy będzie zależało czy będzie to tylko 6 miesięcy, czy też zostaniemy pozbawieni prawa jazdy nawet na 3 lata.