Eksmisja małżonka w wyroku rozwodowym.

Mało kto wie, że jednym z fakultatywnych elementów wyroku rozwodowego jest możliwość orzeczenia przez Sąd orzekający w sprawie o rozwód, eksmisji jednego z małżonków ze wspólnie zajmowanego przez strony mieszkania. Stanowi o tym art. 58 § 2 zdanie drugie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym „W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka.” Fakultatywność rozstrzygnięcia oznacza, że Sąd może ale nie musi uwzględnić żądania strony, a z pewnością nie zrobi tego orzekając z urzędu. Zawsze rozstrzygnięcie Sądu musi być poprzedzone złożeniem odpowiedniego wniosku przez stronę domagającą się eksmisji małżonka.

W jaki sposób domagać się eksmisji małżonka?

Muszą zaistnieć ściśle określone przesłanki, od których uzależniona jest możliwość żądania eksmisji. Po pierwsze, musi zaistnieć wypadek wyjątkowy polegający na rażąco nagannym zachowaniu małżonka, którego eksmisji się domagamy, a po drugie zachowanie tego małżonka musi obiektywnie uniemożliwiać wspólne zamieszkiwanie stron. Wniosek o eksmisję może zostać złożony zarówno w pozwie, który wszczyna postępowanie w sprawie rozwód lub odrębnie, na dalszym etapie postępowania. W każdym wypadku jednakże, wniosek o eksmisję podlega opłacie sądowej w wysokości 200 zł, która to opłata jest niezależna w odniesieniu do opłaty sądowej od pozwu rozwodowego.

Przesłanki orzeczenia eksmisji małżonka.

Co się tyczy obligatoryjnych przesłanek, od których zależy w ogóle możliwość orzeczenia eksmisji małżonka ze wspólnego mieszkania, to przede wszystkim zachowanie małżonka musi być rażąco naganne. Rażąco nagannym zachowaniem z pewnością będzie stosowanie przemocy wobec drugiego małżonka czy też alkoholizm, uniemożliwiający wspólne zamieszkiwanie. Zachowanie małżonka powinno mieć charakter uporczywy i ciągły. Jednorazowy „wybryk” nie będzie stanowił podstawy do orzeczenia o eksmisji. Konieczność restryktywnej wykładni przepisu art. 58 § 2 zdanie drugie Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego powoduje, iż może on mieć zastosowanie wyłącznie wówczas, gdy jeden z małżonków nie tylko postępuje w sposób rażąco naganny wobec drugiego korzystającego ze wspólnego lokalu mieszkalnego ale to zachowanie, zasługujące na jednoznacznie negatywną, obiektywnie ocenę, wywołuje ściśle określony skutek. Skutek ten to zupełne wykluczenie możliwości wykorzystywania mieszkania zgodnego z jego przeznaczeniem, przez współmałżonka. Pomiędzy wykluczeniem tej możliwości po jego stronie, a sposobem zachowania potencjalnie eksmitowanego musi istnieć adekwatny związek przyczynowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 października 2019 r.I ACa 1209/18). Zawsze zatem trzeba będzie wykazać przed Sądem, poprzez złożenie odpowiednich wniosków dowodowych, rażąco naganne zachowanie drugiej strony oraz związek przyczynowy między tym zachowaniem a brakiem możliwości wspólnego zamieszkiwania.

Należy pamiętać, że zastosowanie procedury eksmisji  jest niemożliwe wówczas gdy lokal mieszkalny stanowi majątek osobisty małżonka, który miałby być eksmitowany. Możliwe jest natomiast wtedy, gdy jest to mieszkanie zajmowane przez małżonków na podstawie umowy najmu lub użyczenia, mieszkanie spółdzielcze przysługujące obojgu małżonkom jak i gdy małżonkowie są współwłaścicielami mieszkania.

Skutki orzeczenia eksmisji małżonka.

Prawomocne orzeczenie eksmisji jednego z małżonków powoduje utratę przez niego przysługującego mu dotychczas prawa zamieszkiwania i zachowanie prawa do dalszego zamieszkiwania tylko przez drugiego małżonka. Zwrócenia wymaga również uwagi na fakt, że domaganie się eksmisji przez jednego z małżonków nie będzie zastępowało postanowienia w przedmiocie podziału majątku wspólnego.

Eksmisja na podstawie innych przepisów.

Poza możliwością orzeczenia eksmisji w wyroku rozwodowym, przysługuje nam taka możliwość również na podstawie:

  • art. 13 ust 2 ustawy o ochronie praw lokatorów, zgodnie z którym współlokator może wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd eksmisji małżonka, rozwiedzionego małżonka lub innego współlokatora tego samego lokalu, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Możliwość orzekania na podstawie przytoczonego przepisu jest możliwa przy tym jedynie wówczas, gdy małżonkowie są lokatorami, nie dotyczy sytuacji, gdy są współwłaścicielami mieszkania lub gdy właścicielem mieszkania jest jedno z nich.
  • art. 11a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, który stanowi że jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie, swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania. W tym przypadku postanowienie zapada po przeprowadzeniu rozprawy, która powinna zostać przeprowadzona w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku.
  • Po przeprowadzeniu postępowania w sprawie o podział majątku wspólnego, jeżeli prawo do lokalu wchodzi do majątku wspólnego, na żądanie małżonka, któremu sąd przyznaje prawo do lokalu mieszkalnego, sąd orzeka eksmisję drugiego małżonka. W tej sytuacji nie jest konieczne wykazywanie uciążliwości wspólnego zamieszkiwania.

Jak widzimy, istnieje kilka możliwości żądania eksmisji drugiego małżonka. Z pewnością należy rozważyć skorzystanie z jednej z możliwych opcji, w szczególności wówczas gdy nie potrafimy porozumieć się z drugim małżonkiem oraz jeżeli swoim zachowaniem czyni wspólne zamieszkiwanie uciążliwe, a na pewno wówczas gdy stanowi on zagrożenie dla naszego życia lub zdrowia.

Zapraszam na spotkanie z do kancelarii w celu ustalenia, które rozwiązanie jest najbardziej odpowiednie w Państwa sytuacji. Adwokat określi w szczególności, czy dysponujemy odpowiednim materiałem dowodowym, który mógłby stanowić uzasadnienie dla orzeczenia eksmisji ze wspólnie zajmowanego mieszkania lub też jakie kroki prawne powinniśmy podjąć aby nasze żądanie zostało uwzględnione.

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka Tarnowskie Góry.

Porozumienie rodzicielskie.

Czym jest porozumienie rodzicielskie?

Porozumienie rodzicielskie to nic innego, jak ustalenia małżonków dotyczące sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Porozumienie rodzicielskie nazywane jest również porozumieniem wychowawczym i stanowi bardzo dobre rozwiązanie w sytuacji gdy małżeństwo się kończy, małżonkowie zgadzają się co do pozostawienia obojgu pełnej władzy rodzicielskiej i nie chcą aby sąd rozstrzygał o powyższych kwestiach.

Dlaczego warto sporządzić porozumienie rodzicielskie jeżeli się rozwodzimy i mamy małoletnie dzieci?

Wyrok rozwodowy, w przypadku małżonków posiadających małoletnie dziecko musi zawierać rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej, o tym w jaki sposób będą wyglądały kontakty z dzieckiem, oraz o ponoszeniu przez każdą ze stron kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Bardzo często, właśnie to kwestie dotyczące dzieci, stają się punktem zapalnym w toku trwania postępowania rozwodowego, co w konsekwencji może powodować znaczne przedłużenie jego trwania. Należy zdawać sobie sprawę, że w przypadku braku dokonania zgodnych ustaleń przez strony, ostatecznie Sąd rozstrzygnie te zagadnienia według własnego uznania, z uwzględnieniem przeprowadzonych w toku postępowania dowodów. W szczególności, Sąd może pozostawić władzę rodzicielską jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może natomiast pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom na ich zgodny wniosek, jeżeli przedstawili porozumienie co do sposobu wykonywania tej władzy oraz co do sposobu utrzymywania kontaktów z dzieckiem.

Zatem może wystarczające jest aby małżonkowie ustalili między sobą kwestie dotyczące dzieci? W końcu to rodzice wiedzą najlepiej jakie są potrzeby małoletnich i z pewnością dla każdej ze stron postępowania najważniejsze jest ich dobro. Kompromis wypracowany przez małżonków będzie lepszym rozwiązaniem niż rozstrzygnięcie sądu, który będzie musiał zdecydować za nich, orzekając według własnego uznania, o ich często sprzecznych interesach. Rozwiązaniem najsprawniejszym i najlepszym dla małżonków, przy założeniu że małżonkowie chcą się dogadać, będzie sporządzenie porozumienia rodzicielskiego.

Sąd ma obowiązek uwzględnienia takiego porozumienia, pod warunkiem że jest ono zgodne z dobrem dziecka i jest zasadne oczekiwanie, ze będą współdziałać w sprawach dziecka, co wprost zostało zapisane w przepisach ustawy – Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 58).

Forma i treść porozumienia rodzicielskiego.

Porozumienie rodzicielskie, dla potrzeb postępowania sądowego, powinno mieć formę pisemną, lub zostać złożone ustnie do protokołu w sądzie. Nie ma ściśle określonego wzoru porozumienia wychowawczego, natomiast niezbędne i konieczne jest zawarcie w nim rozstrzygnięć dotyczących:

  1. Stałego miejsca pobytu dziecka, tj. z którym z rodziców po rozwodzie będzie mieszkało.
  2. Sposobu i zakresu sprawowania władzy rodzicielskiej przez każdego z rodziców, tj. w jaki sposób będą ją sprawować, w jaki sposób będą ponosili koszty utrzymania i wychowania dziecka.
  3. Kontaktów z dzieckiem, tj. jak często i w jakim czasie dziecko będzie spotykało się z rodzicem z którym nie będzie mieszkało na stałe, w jaki sposób będą podzielony czas wakacyjny między rodziców, czy też czas świąteczny.

Porozumienie wychowawcze dla swej skuteczności wymaga zatwierdzenia przez Sąd. Jeżeli Sąd nie go nie zaakceptuje, będzie orzekał na podstawie przedstawionych w toku postępowania okoliczności oraz przeprowadzonych dowodów, z tym że weźmie pod uwagę poczynione przez strony uzgodnienia.

Mając na uwadze powyższe, nie budzi wątpliwości, że porozumienie jest dobrą alternatywą dla małżonków, którzy chcą iść na kompromis i wypracować wspólne stanowisko w sprawach dotyczących dzieci.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat, zapraszam na spotkanie do mojej kancelarii w Tarnowskich Górach.

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka Tarnowskie Góry.

Porozumienie rodzicielskie

Czym jest porozumienie rodzicielskie?

Porozumienie rodzicielskie to nic innego, jak ustalenia małżonków dotyczące sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem po rozwodzie. Porozumienie rodzicielskie nazywane jest również porozumieniem wychowawczym i stanowi bardzo dobre rozwiązanie w sytuacji gdy małżeństwo się kończy, małżonkowie zgadzają się co do pozostawienia obojgu pełnej władzy rodzicielskiej i nie chcą aby sąd rozstrzygał o powyższych kwestiach.

Dlaczego warto sporządzić porozumienie rodzicielskie jeżeli się rozwodzimy i mamy małoletnie dzieci?

Wyrok rozwodowy, w przypadku małżonków posiadających małoletnie dziecko musi zawierać rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej, o tym w jaki sposób będą wyglądały kontakty z dzieckiem, oraz o ponoszeniu przez każdą ze stron kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Bardzo często, właśnie to kwestie dotyczące dzieci, stają się punktem zapalnym w toku trwania postępowania rozwodowego, co w konsekwencji może powodować znaczne przedłużenie jego trwania. Należy zdawać sobie sprawę, że w przypadku braku dokonania zgodnych ustaleń przez strony, ostatecznie Sąd rozstrzygnie te zagadnienia według własnego uznania, z uwzględnieniem przeprowadzonych w toku postępowania dowodów. W szczególności, Sąd może pozostawić władzę rodzicielską jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może natomiast pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom na ich zgodny wniosek, jeżeli przedstawili porozumienie co do sposobu wykonywania tej władzy oraz co do sposobu utrzymywania kontaktów z dzieckiem.

Zatem może wystarczające jest aby małżonkowie ustalili między sobą kwestie dotyczące dzieci? W końcu to rodzice wiedzą najlepiej jakie są potrzeby małoletnich i z pewnością dla każdej ze stron postępowania najważniejsze jest ich dobro. Kompromis wypracowany przez małżonków będzie lepszym rozwiązaniem niż rozstrzygnięcie sądu, który będzie musiał zdecydować za nich, orzekając według własnego uznania, o ich często sprzecznych interesach. Rozwiązaniem najsprawniejszym i najlepszym dla małżonków, przy założeniu że małżonkowie chcą się dogadać, będzie sporządzenie porozumienia rodzicielskiego.

Sąd ma obowiązek uwzględnienia takiego porozumienia, pod warunkiem że jest ono zgodne z dobrem dziecka i jest zasadne oczekiwanie, ze będą współdziałać w sprawach dziecka, co wprost zostało zapisane w przepisach ustawy – Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 58).

Forma i treść porozumienia rodzicielskiego.

Porozumienie rodzicielskie, dla potrzeb postępowania sądowego, powinno mieć formę pisemną, lub zostać złożone ustnie do protokołu w sądzie. Nie ma ściśle określonego wzoru porozumienia wychowawczego, natomiast niezbędne i konieczne jest zawarcie w nim rozstrzygnięć dotyczących:

  1. Stałego miejsca pobytu dziecka, tj. z którym z rodziców po rozwodzie będzie mieszkało.
  2. Sposobu i zakresu sprawowania władzy rodzicielskiej przez każdego z rodziców, tj. w jaki sposób będą ją sprawować, w jaki sposób będą ponosili koszty utrzymania i wychowania dziecka.
  3. Kontaktów z dzieckiem, tj. jak często i w jakim czasie dziecko będzie spotykało się z rodzicem z którym nie będzie mieszkało na stałe, w jaki sposób będą podzielony czas wakacyjny między rodziców, czy też czas świąteczny.

Porozumienie wychowawcze dla swej skuteczności wymaga zatwierdzenia przez Sąd. Jeżeli Sąd nie go nie zaakceptuje, będzie orzekał na podstawie przedstawionych w toku postępowania okoliczności oraz przeprowadzonych dowodów, z tym że weźmie pod uwagę poczynione przez strony uzgodnienia.

Mając na uwadze powyższe, nie budzi wątpliwości, że porozumienie jest dobrą alternatywą dla małżonków, którzy chcą iść na kompromis i wypracować wspólne stanowisko w sprawach dotyczących dzieci.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na ten temat, zapraszam na spotkanie do mojej kancelarii w Tarnowskich Górach.

Adwokat Karolina Rudlicka – Najuch, Kancelaria Adwokacka Tarnowskie Góry.

Obowiązek alimentacyjny między małżonkami po orzeczeniu rozwodu.

Postanowione. Rozwodzimy się. Nie ma wątpliwości, że rozwód inicjuje nowy początek. Nową rzeczywistość. Często jednak również nową sytuacją finansową.

Wszystko jest dobrze, jeżeli po rozwodzie mamy możliwość samodzielnego utrzymania się. Co jednakże w sytuacji, gdy rozwód pociąga za sobą znaczne pogorszenie naszej sytuacji majątkowej lub co gorsza, nie starcza nam na zaspokojenie naszych usprawiedliwionych potrzeb?

Zawsze pozostaje możliwość ubiegania się o alimenty od drugiego małżonka. Kiedy jest to możliwe? Jak długo? I co najważniejsze, jakie warunki muszą zostać spełnione aby Sąd uwzględnił nasze żądanie? O tym kilka słów w niniejszym artykule.

Małżonek może dochodzić roszczeń alimentacyjnych od drugiego małżonka na wypadek orzeczenia rozwodu, jak również na wypadek orzeczenia separacji. Wniosek o zasądzenie alimentów może zostać zgłoszony już na etapie postępowania sądowego w sprawie o rozwód. W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że „Obowiązek świadczeń alimentacyjnych między małżonkami po rozwodzie stanowi kontynuację obowiązku wzajemnej pomocy powstałego przez zawarcie związku małżeńskiego”(uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86).

Kiedy możemy żądać alimentów od drugiego małżonka i w jaki sposób Sąd będzie oceniał czy alimenty nam przysługują, jest uzależnione od tego czyją winę w rozkładzie pożycia małżeńskiego ustali Sąd.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy precyzuje:

Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego (art. 60 § 1 krio)

Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. (art. 60 § 2 krio)

Inaczej rzecz ujmując małżonek może domagać się alimentów, jeżeli:

  • Sąd nie orzekł rozwodu z jego wyłącznej winy,
  • Sąd orzekł rozwód z winy obu stron lub rozwód nastąpił bez orzekania o winie.

W przypadku gdy z żądaniem zasądzenia alimentów wystąpi małżonek, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia małżeńskiego (a zatem gdy rozwód nastąpił z ustaleniem winy obu stron) musi on udowodnić że znajduje się w niedostatku oraz wykazać swoje usprawiedliwione potrzeby, uzasadniające ustalenie obowiązku alimentacyjnego od drugiego małżonka.

O niedostatku można mówić, gdy dochodzący alimentów nie posiada żadnych środków utrzymania, lecz również wówczas, gdy osoba ta nie może w pełni zaspokoić swych usprawiedliwionych potrzeb. W orzeczeniu z dnia 19 maja 1975 r., III CRN 55/75 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że stan niedostatku zachodzi już wtedy, gdy uprawniony nie ma możliwości zarobkowych i majątkowych pozwalających na pełne zaspokojenie jego usprawiedliwionych potrzeb, a jeżeli uprawniony jest chory, to do potrzeb tych należą też wydatki na lekarstwa.

Jeżeli natomiast, z żądaniem zasądzenia alimentów wystąpi małżonek niewinny (gdy rozwód nastąpił bez orzekania o winie, lub winnym rozkładu pożycia został uznany drugi z małżonków), nie musi on udowadniać, że znajduje się w niedostatku, lecz jedynie istotne pogorszenie jego sytuacji majątkowej, jakie nastąpiło na skutek rozwodu.

Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni (art. 60 § 3 krio). Istotne jest, że Sąd orzeknie przedłużenie pięcioletniego terminu tylko wtedy, gdy wyjątkowe okoliczności, powstały przed upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu.

Możemy również mówić o tzw. rozszerzonym obowiązku alimentacyjnym, który będzie miał miejsce wówczas, gdy rozwód zostanie orzeczony z wyłącznej winy jednego małżonka lub z winy obojga małżonków. Zobowiązanie do alimentacji ma wówczas charakter bezterminowy. Jeżeli małżonek, od którego alimenty zostały zasądzone, chce ich uchylenia lub obniżenia, będzie musiał wystąpić z pozwem o obniżenie alimentów, wykazując że nastąpiła zmiana jego sytuacji finansowej lub sytuacji finansowej małżonka uprawnionego.

Zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego w sprawie o rozwód.

Zapadła decyzja. Składamy pozew o rozwód. Co jednak zrobić, gdy mamy małoletnie dzieci, nad którymi stale sprawujemy opiekę, a drugi małżonek nie dokłada się do utrzymania rodziny? W końcu rozwód może ciągnąć się latami, a w optymistycznej wersji, trwać przynajmniej kilka miesięcy.

Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest złożenie już na etapie wnoszenia pozwu o rozwód lub w odpowiedzi na pozew, wniosku o zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego na czas trwania postępowania w sprawie o rozwód na rzecz każdego z małoletnich dzieci, którego celem jest natychmiastowe dostarczenie uprawnionym środków utrzymania. Jeżeli zabezpieczenie zostanie udzielone, drugi z małżonków będzie miał obowiązek zapłaty określonej sumy pieniężnej na rzecz każdego z małoletnich dzieci przez cały czas trwania postępowania w sprawie o rozwód. Warto zatem wystąpić z tego rodzaju wnioskiem, gdyż aby został uwzględniony wystarczające jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia, a w szczególności usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (małoletniego dziecka) oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Nie ma natomiast potrzeby wykazywania interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia.

Uprawdopodobnienie nie podlega formalizmowi przewidzianemu dla czynności dowodowych, a ustalenia sądu, który będzie analizował przedstawione przez stronę okoliczności, muszą doprowadzić jedynie do przekonania sądu o ich wysokim prawdopodobieństwie.

Należy pamiętać aby we wniosku o zabezpieczenie roszczenia alimentacyjnego wskazać jakie są miesięczne koszty utrzymania dziecka, oraz uzasadnić dlaczego w naszej ocenie drugi z małżonków jest w stanie ponosić żądaną przez nas kwotę. Warto odnieść się w tym zakresie do zarobków uzyskiwanych przez drugą stronę lub do jej faktycznych możliwości zarobkowych. Im większe potrzeby dziecka i wyższe możliwości zarobkowe małżonka, tym większej kwoty możemy żądać. Oczywiście powinniśmy mieć na uwadze, że sąd może uwzględnić nasze żądanie w części i w efekcie ustalić kwotę zabezpieczenia niższą niż żądaliśmy, w zależności od dokonanej oceny przedstawionych przez nas twierdzeń.

W sprawie o rozwód sąd może również na wniosek jednego z małżonków orzec o obowiązku drugiego małżonka przyczyniania się do zaspokojania potrzeb rodziny, obejmującego także koszty utrzymania pełnoletnich dzieci. Orzeczenie wydane przez sąd, będzie zasądzało kwotę adekwatną do potrzeb rodziny rozumianej jako całość. Potrzeby rodziny powinny zatem uwzględniać zarówno koszty utrzymania i wychowania wszystkich dzieci, jak również wydatki związane z bieżącymi potrzebami, chociażby z mieszkaniem. Sąd rozstrzygając o potrzebach rodziny, zasądzi jedną kwotę, ale na rzecz wszystkich członków rodziny, których wniosek dotyczy. Postanowienie wydane w wyniku rozpoznania wniosku, będzie obowiązywało do czasu uprawomocnienia się wyroku w sprawie o rozwód.

Domniemanie i zaprzeczenie ojcostwa, czyli co zrobić gdy okazuje się, że nie jesteś ojcem dziecka…

O ile kobieta zazwyczaj nie ma problemu z ustaleniem, że jest matką dziecka(wykluczam skrajne sytuacje, w których przykładowo mogłoby dojść do błędu w szpitalu i w konsekwencji zamiany dziecka), inna sytuacja może mieć miejsce w przypadku mężczyzn i domniemanego ojcostwa.

Kiedy małżeństwo trwa i relacje między małżonkami są poprawne, zazwyczaj ojcowie nie mają wątpliwości co do pochodzenia swojego dziecka. Problemy zaczynają się wówczas, kiedy coś zaczyna się psuć i pewnego dnia zaczynają nabierać wątpliwości czy podobno wspólne dziecko jest na pewno ich dzieckiem. Jeszcze większe wątpliwości będą mieli, kiedy dowiedzą się że małżonka zdradzała ich przed zajściem w ciążę. Zdarzają się również sytuacje, że mężczyzna dowiaduje się, że nie jest ojcem dziecka już po prawomocnym orzeczeniu rozwodu, kiedy to w wyroku zostaje obciążony obowiązkiem alimentacyjnym na rzecz dziecka, które ostatecznie okazuje się nie być jego. Co w tej sytuacji zrobić?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy wprowadza następujące domniemanie prawne:

„Art. 62 § 1 „Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, pochodzi ono od męża matki.

§ 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem trzystu dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża. Domniemanie to nie dotyczy przypadku, gdy dziecko urodziło się w następstwie procedury medycznie wspomaganej prokreacji, na którą wyraził zgodę pierwszy mąż matki.”

Domniemanie powyższe może zostać obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. W każdym przypadku zaprzeczenia pochodzenia dziecka z małżeństwa wymagane jest, aby zostało ustalone, że mąż matki nie tylko nie był, lecz i nie mógł być ojcem dziecka. Ciężar wykazania powyższej przesłanki spoczywa na powodzie, czyli na osobie, która domaga się zaprzeczenia ojcostwa. To jaki dowód przedstawimy w sądzie zależy tylko od nas. Oczywiście najbardziej wartościowym dowodem dla sądu orzekającego w sprawie, w celu przesądzenia ojcostwa, jest dowód w postaci badania polimorfizmu DNA, który w sposób pewny może zarówno wykluczyć ojcostwo, jak i wskazać z prawdopodobieństwem równym praktycznie pewności, kto jest ojcem dziecka. Przydatne mogą być jednak również inne dowody przedstawione przez stronę, np. zeznania świadków czy dokumenty prywatne.

Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa może wytoczyć: mąż matki, matka dziecka, dziecko oraz prokurator. Jeżeli dziecko nie ukończyło osiemnastego roku życia, w jego imieniu może wystąpić prokurator.

Warto zauważyć, że obowiązujące przepisy wprowadzają termin, do wytoczenia powództwa:

„Art. 63. Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi, nie później jednak niż do dnia osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.”

W wyniku wprowadzonej nowelizacji, wydłużono uprzednio obowiązujący termin sześciomiesięczny, co zdaje się być dobrym posunięciem ustawodawcy.

Co jeżeli mężczyzna przekroczy ten termin? Ma jeszcze jedną możliwość. Art. 86 Kodeksu Rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że „Powództwo o ustalenie lub zaprzeczenie ojcostwa oraz o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa może wytoczyć także prokurator, jeżeli wymaga tego dobro dziecka lub ochrona interesu społecznego.”

W tej sytuacji zainteresowany powinien złożyć odpowiedni wniosek do prokuratora aby wytoczył powództwo o zaprzeczenie ojcostwa. Prokurator rozstrzygnie wniosek pozytywnie i wystąpi z powództwem do sądu, jeżeli uprzednio ustali czy jest on zgodny z dobrem dziecka lub prowadzi do ochrony interesu społecznego. Pamiętać należy jednakże, że prokurator nie będzie występował w tej sprawie jako pełnomocnik wnioskodawcy.

Jeżeli chodzi o inne osoby które mogą wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa to matka może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa swego męża w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziała się, że dziecko od niego nie pochodzi, nie później jednak niż do dnia osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.

Natomiast dziecko po osiągnięciu pełnoletności może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu roku od dnia, w którym dowiedziało się, że nie pochodzi od męża swojej matki. Jeżeli dziecko dowiedziało się o tej okoliczności przed dniem osiągnięcia pełnoletności, termin do wytoczenia powództwa biegnie od dnia osiągnięcia pełnoletności.

Rozwód i co dalej?

Czy ten Pan i Pani są w sobie zakochani, Czy ta Pani tego Pana chce…? Tak zaczynają się słowa pewnej piosenki zespołu Łzy. Odpowiedź w tym przypadku brzmi: NIE, Pan i Pani prawdopodobnie już nie są w sobie zakochani. I zapewne jak najszybciej chcą sobie zacząć układać życie na nowo…

Ostatnia rozprawa, publikacja wyroku, rozwód prawomocnie orzeczony i każdy z byłych małżonków chciałby iść w swoją stronę…. Ale ale, nie tak szybko. Taki scenariusz w rzeczywistości występuje rzadko, i tylko wówczas gdy strony mają między sobą wszystkie sprawy poukładane, w tym przede wszystkim te dotyczące majątku wspólnego. A co jeżeli małżonkowie mieli wspólność majątkową i wcześniej nie pomyśleli o podziale składników majątkowych zebranych w czasie trwania małżeństwa, na przykład w drodze aktu notarialnego?

Nie wszyscy wiedzą, że podział majątku można już zrobić na etapie rozwodu. Jednakże jest to możliwe wyłącznie jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Z praktyki: Sądy Okręgowe zajmujące się rozwodami niezwykle rzadko decydują się na dokonywanie podziału majątku wspólnego na etapie orzekania o rozwodzie. Wynika to z konieczności na przykład: przeprowadzenia odrębnego postępowania dowodowego, powołania biegłego do wyceny przedmiotów majątku wspólnego, wyjaśnienia okoliczności spornych. Sąd orzekający o rozwodzie, jeżeli nie uwzględni wniosku o podział majątku wspólnego, skieruje strony do właściwego Sądu Rejonowego, który zajmie się podziałem majątku.

A podział majątku po rozwodzie oznacza kolejną sprawę w sądzie…. Niestety sprawy o podział majątku wspólnego mogą się toczyć nawet kilka lat, jeżeli nie ma zgody co do sposobu podziału majątku wspólnego. Często trzeba powołać biegłego w celu wyceny nieruchomości lub rzeczy ruchomych, a to dodatkowo wydłuża czas oczekiwania na zakończenie sprawy.

W takich sytuacjach radzę klientem przede wszystkim spróbować porozumieć się z byłym małżonkiem, tak aby podział majątku został przeprowadzony w drodze sporządzenia aktu notarialnego, lub jeżeli ma już dojść do rozprawy, aby była ona jedynie formalnością. Strony mogą już przed wszczęciem postępowania ustalić wartość składników majątkowych, w tym wartości nieruchomości, i w przypadku wątpliwości skorzystać z pomocy rzeczoznawcy, który precyzyjnie określi wartość rzeczy, które mają ulec podziałowi. Należy pamiętać, że we wniosku o podział majątku wspólnego konieczne jest podanie  wartości majątku wspólnego (czyli wartości wszystkich składników majątkowych, które mają ulec podziałowi). Strona wszczynająca postępowania powinna liczyć się również z opłatą sądową w kwocie 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału tego majątku, pobiera się opłatę stałą w kwocie 300 złotych. Następnie, pozostaje nam czekać na termin rozprawy, na którym Sąd wstępnie przesłucha strony. Pamiętajmy, że Sąd zawsze namawiać nas będzie do zawarcia ugody, w tym co do wartości poszczególnych składników majątku wspólnego. Jeżeli strony nie ustalą między sobą odpowiedniej kwoty, konieczne będzie powołanie dowodu z opinii biegłego, co dodatkowo spowoduje wydłużenie postępowania. Biegły rzeczoznawca oceni wartość rynkową nieruchomości i wyda opinię w sprawie, którą w przypadku wątpliwości do prawidłowości dokonanej wyceny, niezadowolona strona będzie mogła zakwestionować.

Zatem rozwód to nie wszystko, czasami niestety jest to początek długiej drogi zmierzającej do ….końca.

Czy można szybko i skutecznie się rozwieść?

W mojej codziennej praktyce, wielokrotnie spotkałam się z pytaniem klientów, czy jest możliwe uzyskanie szybkiego rozwodu. Zawsze odpowiadam tak samo. Że zrobię wszystko co możliwe, żeby tak było, jednakże należy uwzględnić czynnik niezależny ode mnie, czyli sąd.

Niestety terminy oczekiwania w sądzie na wyznaczenie terminu rozprawy rozwodowej są często odległe, a między złożeniem pozwu, a wyznaczeniem rozprawy mija najczęściej kilka miesięcy (zazwyczaj czekam około trzech/czterech, a czasami dłużej, w zależności od sądu.)

Kluczem do sukcesu jest złożenie pozwu, który będzie pozbawiony błędów formalnych, który od razu sąd będzie mógł przesłać stronie przeciwnej. Należy pamiętać o zawarciu w pozwie informacji dotyczących bezpośrednio stron, wnioskach dowodowych oraz odpowiednim uzasadnieniu.

Czas liczony od złożenia pozwu do przesłania go dalej, zależy od sądu. Najczęściej jest to ok. miesiąc. Stronie przeciwnej również wyznaczany jest termin do złożenia odpowiedzi na pozew (najczęściej czternaście dni), liczony od dnia doręczenia jej pozwu. Sąd chce wiedzieć jakie dowody powoła strona przeciwna, tak aby można było je przeprowadzić w miarę możliwości na pierwszej rozprawie. Zdarza się przy tym, że jednocześnie z przesłaniem odpowiedzi na pozew, sąd wyznacza termin rozprawy, jednakże najczęściej następuje to dopiero po wpłynięciu odpowiedzi na pozew do sądu.

Jeżeli rozwód ma zostać orzeczony bez orzekania o winie stron, istnieje duża szansa, że sprawa zakończy się na jednym terminie. Potrzeba przesłuchania świadków powoływanych przez strony powoduje, że często jeden termin może nie wystarczyć i konieczne jest wyznaczenie kolejnego. A na kolejny termin czekamy, według mojej praktyki, przynajmniej miesiąc, a najczęściej dwa lub dłużej.

I wówczas sprawa nam się przedłuża… Dlatego nie dziwmy się że czasami od złożenia pozwu do wydania wyroku kończącego postępowanie upływa rok lub dwa, a jeżeli zdecydujemy się na złożenie apelacji, nawet trzy lub cztery (Sądy Apelacyjne wyznaczają często rozprawę po 6 miesiącach lub nawet więcej, liczonych od dnia wpłynięcia akt sądowych). Im szybciej zdecydujemy się założyć sprawę tym szybciej zakończy się postępowanie. A jeżeli coś w międzyczasie się zmieni i strony jednak dojdą do porozumienia… pozew zawsze można cofnąć.

Czego możemy domagać się w czasie postępowania rozwodowego?

Rozwód to z pewnością traumatyczne przeżycie nie tylko dla małżonków, lecz również dla dzieci. Ważne jest, by podczas tej procedury nie dać się wciągnąć w grę współmałżonka i być świadomym, jakie kwestie mogą zostać rozstrzygane w czasie postępowania rozwodowego.

Przede wszystkim, sąd ma obowiązek rozstrzygnięcia w wyroku rozwodowym o winie, władzy rodzicielskiej i alimentach dla dziecka, a także o czasowym korzystaniu przez małżonków ze wspólnego mieszkania. W pewnych przypadkach jednakże, zasadnicze znaczenie dla wydania rozstrzygnięcia, ma złożenie wniosku przez zainteresowanego małżonka. I tak na wniosek jednego z małżonków, Sąd rozstrzyga o podziale majątku wspólnego małżonków, o ile są ku temu przesłanki, alimentach dla małżonka, a także w uzasadnionych przypadkach o eksmisji małżonka. Za zgodną wolą stron Sąd może natomiast doprowadzić do podziału mieszkania.

Na wstępie chciałabym zacząć od tego, że przy orzekaniu o rozwód sąd powinien ustalić z czyjej winy nastąpił rozkład pożycia, który to doprowadził do rozpadu małżeństwa. Może się jednak okazać, że żaden z małżonków winy takiej nie ponosi. Małżonkowie mają również możliwość żądania zaniechania ustalenia winy, wtedy sąd orzeka tak jakby żaden z małżonków winy tej nie poniósł.

Oczywiste jest, że sprawowanie opieki nad małoletnimi dziećmi oraz ich prawidłowe wychowywanie stanowi trzon i fundament poprawnie funkcjonującej rodziny. Niestety brak wspólnego pożycia małżonków, a tym bardziej brak ich wspólnego zamieszkiwania negatywnie odbija się na tym modelu. W takim przypadku mamy trzy możliwości, pierwszą z nich jest aby oboje rodzice zachowali pełnię praw w wychowywaniu małoletniego dziecka, jest to możliwe w przypadku, gdy powezmą oni decyzję że zrobią wszystko dla dobra dziecka i w tej kwestii będą ze sobą zgodnie współdziałać, co niestety rzadko zdarza się w dzisiejszych czasach. Druga mówi o tym, że jednemu z rodziców przysługiwać będzie pełnia władzy rodzicielskiej, natomiast drugiemu z nich sąd powierzy tylko możliwość współdecydowania o sprawach najważniejszych, mam tu na myśli np. wybór szkoły do której dziecko będzie uczęszczało czy też zmiana miejsca zamieszkania. Przy wyborze rodzica, któremu powierzona zostanie pełnia władzy rodzicielskiej, sąd powinien wziąć pod uwagę stosunki małoletniego z każdym z rodziców, więź emocjonalną oraz gdzie dotychczas dziecko się wychowywało. Przyjęto, że w przypadku w którym mamy do czynienia z rodzeństwem, nie powinno się go rozdzielać. Trzeci model natomiast zakłada pozbawienie, bądź ograniczenie w wykonywaniu praw rodzicielskich jednego, czy też obojga rodziców, ma to jednak miejsce w wyjątkowych sytuacjach, gdzie przebywanie z jednym bądź z obojgiem rodziców może prowadzić do tragicznych skutków zarówno na tle emocjonalnym jak i materialnym.

Kwestia alimentów w przypadku wychowywania małoletniego dziecka po rozwodzie jest bardzo ważna. Reguluje ona bowiem obowiązek każdego z rodziców względem ich dziecka. W ślad za art. 133 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który mówi o obowiązku alimentacyjnym względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody pochodzące z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Należy mieć na uwadze, że obowiązek alimentacyjny nie wiąże się tylko ze świadczeniem pieniężnym na zaspokajanie potrzeb materialnych, ale jest powiązany także z dochowaniem wszelkich starań w wychowywaniu dziecka.

Bardzo ważną kwestią jest orzekanie sądu o czasowym korzystaniu ze wspólnego mieszkania. Ma to miejsce zwłaszcza w przypadkach, gdy małżonkowie są ze sobą skłóceni. Jeżeli jeden z małżonków zachowuje się uciążliwie dla drugiego i uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie np. nadużywa alkoholu, czy innych środków odurzających, dopuszcza się przemocy itd. wtedy sąd może powziąć decyzję o eksmisji takiej osoby. Sąd może ustalić także na wniosek jednej ze stron podział majątku w sprawie rozwodowej, ale tylko wtedy, gdy ustalenie takie nie będzie prowadziło do nadmiernej zwłoki w postępowaniu.

Kolejną rzeczą, której możemy się za pośrednictwem sądu w sprawie rozwodowej domagać są alimenty dla nas samych. Przede wszystkim należy podkreślić, że alimentów domagać może się małżonek niewinny od winnego, winny od winnego, a także niewinny od niewinnego. Muszą jednak zaistnieć po stronie uprawnionego małżonka pewne przesłanki, a mianowicie chodzi tutaj o niedostatek, względem wysokich możliwości zarobkowych małżonka zobowiązanego.

Ostatnią kwestią, którą pragnę opisać jest podział wspólnego mieszkania. Nadmienić należy, że podział może nastąpić wyłącznie w sytuacji, gdy lokal nadaje się do podziału, a więc wtedy, gdy można go fizycznie podzielić na dwie części, tak by każda z nich tworzyła lokal samodzielny. By do takiej sytuacji doszło, potrzebna jest zgodna wola stron, w tym wypadku współmałżonków, którzy są współwłaścicielami danego lokalu. Sąd może także przyznać lokal jednej ze stron, w sytuacji, gdy współmałżonkowie zgadzają się na takie postanowienie, a jeden ze współmałżonków opuszcza lokal, oraz rezygnuje z przyznania mu lokalu zastępczego.

Jak widać, w sprawie rozwodowej mamy dość szeroki wachlarz możliwości, ważne jest, by w

stresie, który często towarzyszy nam na sali sądowej nie zapomnieć o tych najważniejszych kwestiach, o wiele bardziej komfortowo jest przejść przez tą drogę z pomocą pełnomocnika prawnego który zajmie się wszelkimi sądowymi procedurami i wskaże nam możliwości z których na pewno warto skorzystać, w końcu jest to nowy rozdział w naszym życiu i od nas samych zależy w jaki sposób go otworzymy, czy będzie on uporządkowany, czy też nie.